Reklama

Były członek lewicowej partyzantki nowym prezydentem Kolumbii

Wybory prezydenckie w Kolumbii wygrał Gustavo Petro, w przeszłości członek lewicowej partyzantki Ruch 19 Kwietnia (M-19), przekształconej w partię polityczną.
Gustavo Petro

Gustavo Petro

Foto: PAP/EPA/Mauricio Dueńas Castańeda

zew

W przeprowadzonej 19 czerwca drugiej turze wyborów w Kolumbii 62-letni Gustavo Petro otrzymał 50,5 proc. głosów. Jego rywal, 77-letni potentat z branży budowlanej, Rodolfo Hernández, uzyskał poparcie 47,3 proc. głosujących. Różnica między zwycięzcą a przegranym przekroczyła 716 tys. głosów. Przedwyborcze sondaże nie wskazywały faworyta. W pierwszej turze (30 maja) najwięcej głosów uzyskał Petro.

W kampanii Gustavo Petro - senator, były burmistrz Bogoty - obiecywał walkę z nierównościami poprzez bezpłatne studia wyższe, reformę systemu emerytalnego oraz wysokie podatki od ziemi leżącej odłogiem. Agencja Reutera zaznacza, że propozycje Petro - szczególnie zakaz nowych projektów naftowych - zaskoczyły niektórych inwestorów.

Czytaj więcej

Wybory we Francji. Sondaż: Macron traci większość bezwzględną w parlamencie

Petro po raz trzeci ubiegał się o stanowisko prezydenta Kolumbii. Polityk ten w przeszłości należał do Ruchu 19 Kwietnia, marksistowskiej partyzantki, utworzonej w 1974 r., a w 1990 r. przekształconej w legalnie działającą partię polityczną. Petro, który w 1985 r. został skazany na 16 miesięcy pozbawienia wolności twierdził, że był wówczas torturowany przez żołnierzy.

Rodolfo Hernández w latach 2016-2019 był burmistrzem miasta Bucaramanga. W kampanii obiecywał odchudzenie rządu, finansowanie programów społecznych poprzez walkę z korupcją oraz program dostarczania narkotyków uzależnionym w celu walki z handlem narkotykami.

Reklama
Reklama

Z powodu silnych opadów w niektórych częściach kraju, 60 lokali wyborczych przeniesiono.

Polityka
Szpagat Łukaszenki. Jak udobruchać Trumpa i nie rozzłościć Putina?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Atak USA na Iran: Donald Trump nie wziął jednego pod uwagę i teraz ma problem
Polityka
To nie Rosja stoi za uszkodzeniami kabli na Bałtyku? Nowe ustalenia służb
Polityka
Radosław Sikorski dla „Rzeczpospolitej”: Pomyślałem, że to ryzykowne, gdy bomby spadły na Teheran
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama