Rośnie napięcie w koalicji rządzącej przed kolejnym posiedzeniem Sejmu i decydującym momentem prac Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nad ustawą prezydenta Andrzeja Dudy likwidującą Izbę Dyscyplinarną SN. Od jej przyjęcia zależy, czy Polska otrzyma środki z Krajowego Planu Odbudowy.

W mediach iskrzy coraz mocniej. Szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zastanawiał się w radiowej Jedynce, czy Solidarna Polska jest „prawą flanką czy głupią flanką". I sugerował w innej wypowiedzi, że przed wyborami potrzebne jest „gruntowne oczyszczenie własnych szeregów”. Obecnie wsparciem dla PiS w Sejmie oprócz SP są dwie grupy: OdNowa Marcina Ociepy i Partia Republikańska Adama Bielana.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Zysk jednej partii, a straty narodowe

Terlecki uznawany jest za jednego z najbliższych współpracowników prezesa Kaczyńskiego, często wyrażającego to, co słyszy się w gabinecie lidera PiS. – Żądania mniejszych kolicjantów rzeczywiście zaczynają budzić na Nowogrodzkiej irytację. Zarówno jeśli chodzi o ustawy, jak i sprawy w „terenie” i „kadrowe”. Słowa wicemarszałka to ostrzeżenie, które powinni uznać za poważne – mówi nam informator z klubu PiS.

Politycy SP o wypowiedzi Terleckiego mówią: „rozczarowująca”. Tak w poniedziałek stwierdził na przykład minister w KPRM Michał Wójcik.

Czytaj więcej

PiS szykuje się na ważne głosowania w Sejmie

Irytację wywołuje też inny postulat Solidarnej Polski, która w sporze z PiS zaczyna grać „kartą uchodźczą”. W ubiegłym tygodniu zaproponowała, aby w związku z tym, że Bruksela nie wspiera finansowo Polski w pomocy dla uchodźców, zawiesić płacenie polskiej składki do UE. W ten sposób SP po raz pierwszy powiązała sprawę uchodźców ze sporem z UE. Od tego pomysłu szybko odcięła się Kancelaria Premiera. – To nie jest dobry ruch; obowiązują nas traktaty unijne dotyczące płacenia składek – mówił w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller.

Partia Zbigniewa Ziobry uzależnia poparcie dla prezydenckiej ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną SN od przyjęcia jej poprawek, m.in. rezygnacji z testowania sędziów. A bez głosów Ziobry PiS potrzebuje wsparcia opozycji.

W sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” aż 69,2 proc. ankietowanych twierdzi, że rząd polski powinien spełnić postulaty UE dotyczące praworządności. Przeciwnego zdania jest 18,5 proc. ankietowanych, 12,3 proc. nie ma zdania. Badanie przeprowadzono w dniach 22–23 kwietnia. Co ciekawe, elektorat PiS jest równo podzielony w sprawie ustępstw. 39 proc. nie chce realizacji żądań Brukseli, przeciwnego zdania jest też 39 proc. ankietowanych. O tym, że przed Brukselą nie warto się „uginać”, od lat mówią politycy Zbigniewa Ziobry.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Pieniądze z UE na uchodźców

Bruksela nie utworzyła funduszu na utrzymanie uchodźców, ale pozwala na wydanie pieniędzy, które były przeznaczone na inne cele, ale ich nie wydano. W przypadku Polski dostępnych jest blisko 1,4 mld euro z funduszu React-EU – utworzonego na zwalczanie skutków pandemii. Polska może na uchodźców przeznaczyć też pieniądze z polityki spójności na lata 2014–2020. Dostała 80 mld euro, ale nie wiadomo dokładnie, ile wydano. KE zapewnia, że jest w tej sprawie w kontakcie z polskim rządem.