- Bracia Ukraińcy, nie wiem, czy jeszcze mnie pamiętacie, ale Wałęsa kłania się - zaczął były prezydent. W nagraniu opublikowanym w serwisie internetowym Gdańska dodał, że występuje "z wielką prośbą" do Ukraińców.

- Był taki czas, że Polska musiała zrobić ciężką, trudną pracę, uwolnić się od Związku Sowieckiego. Udało nam się to wykonać. Dzisiaj los dał wam zadanie podobne, a nawet chyba większe. I dlatego zgłaszam się do was z prośbą, abyście obronili świat - oświadczył.

Czytaj więcej

Ok. 100 osób pod gruzami w Borodziance. Ratownicy nie mogą im pomóc z powodu ostrzału

- Zrobię wszystko, jako też rewolucjonista, aby was w tej walce wspierać - zadeklarował Lech Wałęsa. - Ale zdajcie sobie sprawę, że to od was dziś zależy, jak potoczą się losy Europy, a nawet świata - podkreślił.

Były prezydent przyznał, że zadanie, o którym mówi, jest "trudne" i "niebezpieczne". - Ale też liczę, że szczególnie Unia (Europejska - red.) szybko przyjmie was, aby was wspierać i pomagać. Ja będę o to zabiegał i prosił, bo zasługujecie już po tym dziele, które wykonaliście, na największe uznanie, na największe wsparcie - kontynuował oceniając, że "świat to coraz bardziej rozumie, wspiera i będzie wspierał".

Czytaj więcej

Uchodźcy z Ukrainy. Prezydent Duda: Przyjęliśmy ponad 700 tys. osób ze 170 państw

- Na mnie w tej walce możecie liczyć. Życzę powodzenia i czekam na zwycięstwa wielkiej Ukrainy! - zakończył odezwę Lech Wałęsa.