Więcej broni dla cywilów. Paweł Kukiz proponuje liberalizację przepisów

Sytuacja na Ukrainie może spowodować łatwiejszy dostęp do broni palnej w Polsce. Projekt Kukiz’15 z poparciem PiS ma w tym tygodniu trafić do Sejmu.

Publikacja: 01.03.2022 21:00

Paweł Kukiz złożył projekt ustawy o broni wspólnie z partią Jarosława Kaczyńskiego

Paweł Kukiz złożył projekt ustawy o broni wspólnie z partią Jarosława Kaczyńskiego

Foto: Paweł Supernak/pap

– Jesteśmy jednym z najbardziej rozbrojonych narodów w Europie. To powinno się zmienić – mówi poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko. Wraz z posłami PiS złoży w tym tygodniu w Sejmie projekt nowej ustawy o broni i amunicji, dużo bardziej liberalnej od obecnej. To realizacja apelu Pawła Kukiza, którego formacja ma porozumienie programowe z PiS. W ubiegłym tygodniu zaapelował on z mównicy o ułatwienie dostępu do broni.

Powodem jest sytuacja w Ukrainie. Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji tamtejszy parlament zagłosował za zmianami w przepisach, które przyznają prawo do noszenia broni w celu samoobrony. Ruszyła też akcja rozdawania broni cywilom. Jednak już wcześniej w rękach Ukraińców było ok. 1,2 mln sztuk broni.

W ogonie Europy

Tymczasem w posiadającej podobny potencjał ludnościowy Polsce broni jest dwukrotnie mniej, bo 658,4 tys. Liczba pozwoleń wynosi 252,3 tys., a ponieważ niektórzy mają ich kilka, realnie posiadaczy broni jest około 170 tys. Więcej broni jest nie tylko w Ukrainie, ale też np. w Czechach czy w Niemczech, gdzie przypada statystycznie dziesięciokrotnie więcej jednostek strzeleckich niż w Polsce. Jeszcze więcej broni jest w krajach będących liderami w Europie, czyli w Szwajcarii i Finlandii.

Czytaj więcej

Powstają świetlice dla najmłodszych. Wkrótce trzeba też ruszyć z edukacją dla Ukraińców

Jesteśmy w ogonie Europy, choć teoretycznie prawo sprzyja posiadaniu broni. Ułatwiła to nowelizacja ustawy o broni i amunicji z 2011 roku, która zmniejszyła uznaniowość policji w wydawaniu pozwoleń. Najłatwiej uzyskać je w celach sportowym oraz kolekcjonerskim, a w ubiegłym roku Polacy pobili rekord, jeśli chodzi o zakupy broni. Kupili jej aż 70,5 tys. egzemplarzy.

Mec. Andrzej Turczyn, specjalista od ustawy o broni i amunicji i popularyzator strzelectwa, uważa jednak, że prawo wcale nie jest aż tak przyjazne. – Zdobycie pozwolenia wciąż nie jest proste, łatwe i tanie. Trzeba poświęcić na to dobre pół roku, wydać kilka tysięcy złotych i pokonać przeróżne bariery biurokratyczne – wylicza.

Rewolucja w przepisach

Sytuację ma zmienić projekt, który w tym tygodniu znajdzie się w Sejmie. Powstaje na podstawie propozycji opracowanej przez Jarosława Lewandowskiego z miesięcznika „Strzał”, którą już w ubiegłej kadencji złożył klub Kukiz’15.

Projekt przewiduje likwidację obecnych celów posiadania broni. W zamian ma zostać ustanowiona obywatelska karta broni, dostępna bez egzaminu na odpowiednio umotywowany wniosek. Uprawniałaby do posiadania mniej niebezpiecznych rodzajów broni, np. bocznego zapłonu, jak karabinki sportowe. Kolejnym szczeblem miałoby być pozwolenie podstawowe, wymagane do zakupu broni centralnego zapłonu, np. typowego pistoletu. Do zdobycia tego pozwolenia potrzebny byłby egzamin lub kilkuletni staż w posiadaniu karty obywatelskiej. Projekt przewiduje też pozwolenie rozszerzone, uprawniające do noszenia broni.

Czytaj więcej

Ustawa o obronie Ojczyzny: prostszy zaciąg do obrony Ukrainy

Projekt złożony w ubiegłej kadencji przewidywał, że po jego uchwaleniu liczba broni w Polsce wzrosłaby dziesięciokrotnie. Czy to możliwe? – Trudno oszacować dokładne skutki, jednak taki wzrost jest możliwy, biorąc pod uwagę to, ile broni jest w innych państwach europejskich – mówi Jarosław Sachajko.

Czas na zmiany?

Problem w tym, że projekt, który z poparciem PiS ma wrócić do Sejmu, w ubiegłej kadencji był krytykowany jako zbyt liberalny. Nieoficjalnie mówiło się, że taką opinię miał o nim sam Paweł Kukiz. W Sejmie miesiącami zwlekano z nadaniem mu numeru druku. W dodatku z badań opinii publicznej wynikało, że Polacy nie chcą ułatwień w dostępie do broni.

Jarosław Sachajko mówi, że obecnie prawdopodobieństwo przyjęcia projektu jest jednak wysokie. – Wojna na Ukrainie wszystko zmieniła. Spowodowała, że w tej sprawie otrzeźwiało wielu polityków i liderów opinii – mówi.

– Jesteśmy jednym z najbardziej rozbrojonych narodów w Europie. To powinno się zmienić – mówi poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko. Wraz z posłami PiS złoży w tym tygodniu w Sejmie projekt nowej ustawy o broni i amunicji, dużo bardziej liberalnej od obecnej. To realizacja apelu Pawła Kukiza, którego formacja ma porozumienie programowe z PiS. W ubiegłym tygodniu zaapelował on z mównicy o ułatwienie dostępu do broni.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Bogdan Klich stanie na czele polskiej ambasady w USA. Wbrew prezydentowi Dudzie
Polityka
Zbigniew Ziobro o decyzji sejmu. „Człowieka służącego Polsce wydają w łapy mścicieli”
Polityka
Dwóm największym partiom spada poparcie. Kto zyskuje w sondażu?
Polityka
Tomasz Szatkowski chce pozwać Donalda Tuska. „Nieprawdziwe i zmanipulowane oskarżenia”
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Roman Giertych o projekcie ustawy aborcyjnej. „Niechlujny, nierozsądny, groźny dla kobiet”
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą