- Nie wiem dlaczego oni opierają jakieś swoje wielkie nadzieje, że to przyniesie zmiany pozytywne w sondażach - mówił o opozycji, mającej większość w Senacie, prezes Solidarnej Polski. - Natomiast pewnie to wynika ze strachu - tych, co do których ten system mógł być zgodnie z prawem używany i pozwolił na pozyskanie danych, które są niezbędne dla wyjawienia działalności przestępczej - przekonywał we wtorek w TV Trwam.

- Bo ten system, rzeczywiście, w niektórych sprawach był, o ile wiem, skuteczny. Jest to w pełni legalny system. To są kłamstwa i bujdy na resorach, że tylko przeznaczony jest on do spraw terrorystycznych. Po prostu postęp technologii sprawia, że za tym postępem musi również postępować polskie państwo, każde państwo demokratyczne, zyskując narzędzia skuteczne do pozyskiwania danych. W ostatnich latach pojawiły się tak zwane komunikatory - należy do nich WhatsApp, Signal inne temu podobne, na które zwykłe podsłuchy telefoniczne - te stosowane do tej pory w telefonach komórkowych czy w zwykłych telefonach stacjonarnych - nie działały - mówił Ziobro.

Minister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że z komunikatorów internetowych korzystają „nie tylko uczciwi ludzie”, ale również „osoby dopuszczające się ciężkich przestępstw, czy to korupcji, czy zorganizowanej działalności przestępczej, czy handlujący narkotykami”. - Organa ścigania nie mogą sobie z tym poradzić. W związku z tym państwo było obowiązane kupić taki system, który pozwoli w sposób skuteczny tropić osoby, co do których jest podejrzenie, że popełniały przestępstwo. I to jest w pełni legalny system - ocenił.

Czytaj więcej

Banaś zeznawał przed senacką komisją. Pegasus celowo ukryty

Zdaniem Ziobry „gdyby państwo polskie nie pozyskało tego rodzaju narzędzi, jak ten program (...) to to byłaby podstawa do zwołania komisji śledczej i wyjaśnienia, dlaczego polskie państwo pozwoliło przestępcom hasać całkowicie bezkarnie w obszarze informacji, organizować działalność przestępczą bez kontroli - legalnej - państwa”. - Bo w każdym demokratycznym państwie są procedury legalnie przewidziane, za zgodą sądu, że można w sytuacji, kiedy jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, takie metody wyjątkowo stosować. I w takich tylko wypadkach, o ile wiem jako prokurator generalny, ten system miał zastosowanie - stwierdził.

Pytany o wtorkowe zeznania Mariana Banasia, prezesa NIK, który przed senacką komisją ocenił, że „padł ofiarą nielegalnej inwigilacji”, Ziobro powiedział, że „teraz każdy może twierdzić, że był ofiarą inwigilacji”. - To modne się stało - powiedział i powtórzył: - Państwo polskie byłoby całkowicie niepoważne, gdyby tego rodzaju systemów nie miało na swoim wyposażeniu, ponieważ one pozwalają w sposób skuteczny pozyskiwać dane wtedy, kiedy polskie prawo już od lat, nie teraz, na to pozwala..