Takie zapewnienia znalazły się w oświadczeniu chińskiego ministra spraw zagranicznych Wang Yi.
"Niedawne zamieszki w Kazachstanie pokazują, że sytuacja w Azji Środkowej wciąż stoi przed poważnymi wyzwaniami i po raz kolejny dowodzą, że niektóre siły zewnętrzne nie chcą pokoju i spokoju w naszym regionie" - stwierdził szef chińskiego MSZ.
Czytaj więcej
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew oświadczył w poniedziałek, że jego kraj przetrwał próbę zamachu stanu koordynowanego z "jednego ośrodka"...
Wysoki urzędnik zapewnił, że Chiny są gotowe "przeciwstawić się infiltracji i ingerencji jakichkolwiek sił zewnętrznych" w wewnętrzne sprawy Kazachstanu.
Eksperci są zdania, że Chiny zaniepokojone są głównie tym, iż niestabilna sytuacja w Kazachstanie może zagrozić importowi energii i spowodować niepokoje w zachodniej prowincji Xinjiang, którą łączy z Kazachstanem wspólna granica o długości 1770 km.
Obawiają się też, że niepokoje w sąsiedzkim kraju mogą zagrozić projektom "Pasa i drogi", nazywanego też Nowym Jedwabnym Szlakiem. To ogłoszona w 2013 roku przez prezydenta Xi Jinpinga idea powstania sieci infrastruktury łączących Chiny z Europą Zachodnią, Azją Środkową, Bliskim Wschodem i Afryką.
Czytaj więcej
Prezydent Władimir Putin na wirtualnym szczycie sojuszu wojskowego ODKB (Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym) oświadczył, że pojawiło si...
W piątek prezydent Chin zapewnił swojego kazachskiego odpowiednika, Kasyma-Żomarta Tokajewa, że jego kraj stanowczo sprzeciwia się działaniom wszelkich zagranicznych sił, które destabilizują Kazachstan i organizują "kolorową rewolucję".
Chiny i Rosja wierzą, że „kolorowe rewolucje” to niepokoje społeczne inspirowane przez Stany Zjednoczone i inne mocarstwa zachodnie w celu zmiany reżimu.
- Chiny nie chcą, a by w wyniku tych niepokojów nastąpiła ekspansja wpływów USA w Kazachstanie i Azji Środkowej - wyjaśnia Li Mingjiang, profesor nadzwyczajny w Szkole Studiów Międzynarodowych im. S. Rajaratnama w Singapurze. - Jeśli kolorowa rewolucja w sąsiednim kraju prowadzi do politycznej demokratyzacji, może zachęcić liberalną elitę intelektualną w Chinach do podjęcia podobnych prób.