- Nie odpuścimy tego jako opozycja. Jeżeli nie w tym Sejmie, to natychmiast po wyborach komisja śledcza musi powstać. W tym będziemy się starali, apelujemy też do wszystkich posłów PiS o przyzwoitość, o to, aby mogli poprzeć tę komisję - zapowiedział Zgorzelski.

Wicemarszałek Sejmu był pytany m.in. o wypowiedzi wicerzecznika PiS. Radosław Fogiel, komentując w poniedziałek doniesienia "Gazety Wyborczej" o zakupie Pegasusa niezgodnie z prawem, pytał na antenie Radia Zet m.in. o to "skąd ma mieć pewność, że któryś z autorów nie znalazł na strychu starej konsoli (do gier - red.) Pegasus z komunii i mu się nie pomyliło?".  

System Pegasus dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego został, niezgodnie z prawem, zakupiony ze środków Funduszu Sprawiedliwości - napisała poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza", która opisuje zakamuflowany sposób, w jaki PiS miał zakupić izraelski system służący do inwigilacji. O kulisach zakupu piszemy też we wtorkowej "Rzeczpospolitej".

Czytaj więcej

Polskie służby za biedne na Pegasusa

- Skandaliczne jest to drwienie z bardzo poważnej sprawy. Oni się z tego nie wymigają, nie wyłgają. W demokratycznym państwie taka sprawa nie mogłaby się zdarzyć, jesteśmy krajem już na poły demokratycznym. Dlatego opozycja musi już swój główny sztandar wyborczy określić jako to, że idziemy po Polskę demokratyczną. Dlatego, że Polska nie jest już dziś państwem demokratycznym - przekonywał poseł PSL.

- W demokratycznym kraju premier żąda wyjaśnień od służb i przedstawia je na posiedzeniu Sejmu. Tego oczywiście nie będzie, bo premier albo udaje, że nic nie wie, albo - w tym przypadku - myślę, że może nie wiedzieć, ponieważ pan minister (Mariusz) Kamiński nie raportuje premierowi, tylko wicepremierowi ds. bezpieczeństwa. Tam wiedzą gdzie jest szef - a na pewno ten szef nie nazywa się Mateusz Morawiecki - podkreślił Zgorzelski.

Przecież to jest jedna zorganizowana grupa przestępcza

Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu

Wicemarszałek Sejmu zwrócił też uwagę, że - na co wskazują publikacje medialne - zakup Pegasusa był niezgodny z prawem, ponieważ nie sfinansowano go ze środków budżetowych lecz ze środków z Funduszu Sprawiedliwości.

Na uwagę, że zdaniem Ministerstwa Finansów nawet jeśli zakup Pegasusa był niezgodny z prawem, to szkodliwość tego czynu była znikoma, Zgorzelski odparł, że "przecież to jest jedna zorganizowana grupa przestępcza". - Niczego innego po nich się nie wolno spodziewać. Dzisiaj prokuratura jest ukierunkowana na to, aby dojeżdżać opozycję i chronić władzę - ocenił.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ