Telefon komórkowy senatora Krzysztofa Brejzy został zhakowany za pomocą Pegasusa 33 razy w 2019 roku, gdy polityk prowadził kampanię przed wyborami parlamentarnymi - informuje agencja AP.

Tego samego oprogramowania użyto przy próbach szpiegowania mecenasa Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek.

Czytaj więcej

AP: Telefon Krzysztofa Brejzy zhakowany za pomocą Pegasusa

Doniesienia Associated Press komentowali w sieci politycy. "33 potwierdzone włamania Pegasusem w kampanii wyborczej na dwa moje telefony. Przed chwilą takiego newsa na cały świat podało Associated Press. Trudno się dziwić, że stosując takie metody PiS wygrał wybory" - napisał Krzysztof Brejza.

"Ujawnione przez agencję AP ataki Pegasusa wobec Senatora RP Krzysztofa Brejzy są skandaliczne i niedopuszczalne. Jako Marszałek Senatu będę żądał pilnych wyjaśnień od premiera i kierownictwa służb. Nie zostawię senatora Brejzy samego w starciu z tą autorytarną i podłą władzą" - zapowiedział marszałek Tomasz Grodzki.

"Nowy sposób PIS na wygrywania wyborów - podsłuchiwanie szefa sztabu KO w czasie kampanii wyborczej" - skomentowała Katarzyna Lubnauer.

"Władza podsłuchuje nielegalnie rywali politycznych, w tym szefa sztabu KO Krzysztofa Brejzę. Wybory, od co najmniej 2019 roku, nie są uczciwe. Kiedyś winni trafią za kratki. Ale Polska traci bezcenne lata na rządy przestępców i oszustów" - ocenił Marcin Bosacki.

"Gdyby Polska była normalnym krajem to po informacji o podsłuchiwaniu senatora Brejzy jeszcze dzisiaj upadłby rząd. To się tym musi skończyć. Chodzi o Polskę" - stwierdził Sławomir Nitras.

"Każdego dnia należy przypominać, że polskie służby nadzorują ludzie skazani w I instancji na bezwzględne więzienie za nadużycia władzy i nielegalne działania. Ich kolega, prezydent RP, łamiąc konstytucję, dokonał aktu łaski. By mogli robić to, co robią" - uważa Borys Budka.

"33 razy służby PiS włamywały się Pegasusem na telefon szefa sztabu KO Krzysztofa Brejzy . Ludzie, którzy wydali te rozkazy odpowiedzą za to karnie. Ci, którzy stali za nimi również. Bez względu na to jak ważni w aktualnym „układzie” władzy są" - napisał Marcin Kierwiński.

"Możemy z nimi wygrać tylko przy masowym poparciu, oszuści zrobią wszystko by nie oddać władzy" - wskazał Robert Kropiwnicki.

"To jest polityczna broń, a nie podsłuch zakładany za zgodą prokuratora i sądu! To totalna bezprawna inwigilacja. Każdego ruchu i każdego słowa. To tak jakby strzelać do opozycji! To jest początek. Czekamy teraz, kiedy zaczną eliminować opozycję nowiczokiem?" - zapytał Michał Szczerba.

"Są dowody na to, że Krzysztof Brejza jako szef sztabu wyborczego KO był wielokrotnie inwigilowany przy pomocy Pegasusa. Ludzie którzy dopuścili się tych przestępstw tym razem nie unikną sprawiedliwości" - zapowiedział Jan Grabiec.

"Ciekaw jestem ilu polityków PiSu w najbliższym czasie sprawdzi czy ich telefon nie jest zainfekowany Pegazusem. Większość w końcu sama się nie utrzyma" - napisał Jan Strzeżek.