19 października Komisja Europejska wysłała do Polski pilne żądanie dostarczenia dowodów na wstrzymanie pracy kopalni Turów, co Polsce nakazał TSUE w maju tego roku.

Czytaj więcej

Komentarze po decyzji TSUE. „Będziemy płacić miliony euro”

Warszawa nie dostosowała się do wyroku TSUE, co spowodowało kryzys w relacjach polsko-czeskich, bo to Czechy zaskarżyły funkcjonowanie polskiej kopalni do TSUE za utrudnienie w dostępie do wody pitnej mieszkańcom regionu. W efekcie  Trybunał nakazał zawieszenie pracy kopalni do czasu   ostatecznego wyroku w tej sprawie.

Rozmowy między Polską a Czechami w sprawie Turowa toczą się od miesięcy, jak dotąd nie udało się osiągnąć kompromisu.

TSUE nałożyło na Polskę kary finansowe które biegną od momentu odebrania przez Warszawę pisemnej decyzji w tej sprawie, czyli od 20 września.

Wielu prominentnych członków partii rządzącej zapewniało, że "Polska nie zapłaci ani euro".

Czytaj więcej

Marek Suski: Nie zapłacimy ani euro kary

Komisja Europejska dziś wysłała pierwsze wezwanie do zapłaty kary.

Według unijnych przepisów Polska powinna płacić karę od momentu otrzymania decyzji do chwili osiągnięcia porozumienia ze stroną skarżącą lub wydania ostatecznego wyroku przez TSUE. Nałożona przez Trybunał kara wynosi 500 tys. euro dziennie.