W poniedziałek od rana grupa kilku tysięcy migrantów próbuje przedostać się z Białorusi do Polski. Na południe od przejścia granicznego w Kuźnicy doszło do próby siłowego przedarcia się na polską stronę.

Po naradzie w BBN rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że przy polskiej granicy ma przebywać około 3-4 tys. osób. Na terenie całej Białorusi jest kilkanaście tysięcy osób, które są gotowe do przekroczenia granicy.

W swoim oświadczeniu szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. "Instrumentalne traktowanie migrantów do celów politycznych przez Białoruś jest nie do przyjęcia" - przekazała.

Czytaj więcej

Orędzie marszałek Sejmu Elżbiety Witek: Bądźmy razem w chwilach próby

Przewodnicząca KE rozmawiała w poniedziałek z premierem Mateuszem Morawieckim, premier Litwy Ingridą Šimonytė i premierem Łotwy Artursem Krišjānisem Kariņšem. Zapewniła o solidarności Unii Europejskiej i zapowiedziała omówienie środków, jakie wspólnota może podjąć, "aby wesprzeć ich w wysiłkach na rzecz uporania się z tym kryzysem".

"Wzywam państwa członkowskie do ostatecznego zatwierdzenia rozszerzonego systemu sankcji wobec władz białoruskich odpowiedzialnych za ten hybrydowy atak" - napisała Von der Leyen.

Zapowiedziała, że przedstawiciele Komisji Europejskiej udadzą się do "głównych krajów pochodzenia i tranzytu, aby zapewnić, że podejmą one działania przeciwdziałające wpadaniu w pułapkę zastawioną przez białoruskie władze".

"UE będzie w szczególności sprawdzać, w jaki sposób sankcjonować, w tym poprzez sporządzanie czarnych list, linie lotnicze z państw trzecich, które zajmują się handlem ludźmi" - zadeklarowała.

Stan wyjątkowy na granicy

Na granicy Polski z Białorusią od 3 września obowiązuje stan wyjątkowy w związku ze zwiększoną presję migracyjną na granicę Polski na tym jej fragmencie. Presja ma być efektem wojny hybrydowej prowadzonej przez władze Białorusi, którzy sprowadzają na terytorium swojego kraju imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, a następnie ułatwiają im przedostanie się na granicę z Polską, a także granice z Litwą i Łotwą. Działania te są odpowiedzią reżimu w Mińsku na sankcje nałożone na Białoruś przez UE.

W związku z sytuacją na granicy rząd podjął decyzję o budowie wysokiej na 5,5 metra zapory na granicy. Zapora ma powstać do połowy 2022 roku.