Reklama

Fogiel: Granica to nie są drzwi obrotowe do supermarketu

Jedną z zasad i jednym z warunków istnienia strefy Schengen, czyli likwidacji kontroli na wewnętrznych granicach Unii, jest zdecydowane wzmocnienie i ochrona granic zewnętrznych - mówił w radiowych "Sygnałach Dnia" wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.

Publikacja: 08.11.2021 08:55

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS

Foto: Jakub Czermiński

amk

Jednym z tematów rozmowy w Polskim Radiu była sytuacja na granicy, wciąż forsowanej przez migrantów od strony Białorusi.

Wicerzecznik partii rządzącej uważa, że apele opozycji i części społeczeństwa o wpuszczenie migrantów "to bardzo wygodna postawa wyższości moralnej z ciepłego fotela", ale osoby te nie mają żadnego rozeznania w tym, "co się naprawdę dzieje".

Czytaj więcej

Co się dzieje na granicy z Białorusią? MON i dziennikarz publikują nagrania

- Domyślam się, że wszyscy ci apelujący bardzo sobie cenią, że Polska jest w Schengen, że możemy podróżować po Unii Europejskiej bez kontroli granicznych - mówił Fogiel. Przypomniał jednak, że "jedną z zasad i jednym z warunków istnienia strefy Schengen, czyli likwidacji kontroli na wewnętrznych granicach Unii jest zdecydowane wzmocnienie i ochrona granic zewnętrznych".

Wicerzecznik zauważył, że granica państwowa to nie "obrotowe drzwi do supermarketu", przez które wpuszczani są wszyscy, którzy mają na to ochotę,  bo istnieją procedury przekraczania granic i nie polegają one na nielegalnym przedzieraniu się poza przejściami granicznymi.

Reklama
Reklama

Fogiel skomentował również list członków Konferencji Ambasadorów RP, którzy napisali, że „sytuacja na granicy z Białorusią staje się dla Polski haniebna i zaczyna spełniać znamiona zbrodni przeciwko ludzkości”. Zwrócili przy tym uwagę, że „zakazana prawem międzynarodowym praktyka  push-backów stała się w Polsce obowiązującym krajowym prawem i jest bez skrupułów stosowana”, a ich zdaniem „jedyny powód tej agresywnej polityki to mobilizacja twardego elektoratu Zjednoczonej Prawicy”.

Wicerzecznik PiS stwierdził, że podpisani pod listem byli ambasadorowie "nie rozumieją podstawowych interesów Rzeczpospolitej" i może tylko "ubolewać, że ktokolwiek powierzył im taka funkcję".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Szefowa klubu Lewicy ukarana za przekleństwo. Dlaczego polska polityka się wulgaryzuje?
Polityka
Nowy sondaż: KO na czele, ale traci. Kto miałby większość w Sejmie?
Polityka
Tobiasz Bocheński: Grzegorz Braun to pragmatyk, a nie żaden idealista
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama