Od 2 września na terenie 183 miejscowości w województwach podlaskim i lubelskim w pasie przygranicznym obowiązuje stan wyjątkowy, wprowadzony w związku z presją migracyjną z terenów Białorusi. Polskie władze przekonują, że kryzys migracyjny został celowo wywołany przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
"Każdego dnia udaremniamy setki prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej" - przekazała w niedzielę Straż Graniczna.
Czytaj więcej
Dowództwo 18. Dywizji Zmechanizowanej poinformowało o śmierci żołnierza 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Mężczyzna zmarł podczas snu.
Nagranie z granicy z Białorusią opublikowano na oficjalnym koncie Ministerstwa Obrony Narodowej na Twitterze. "Z takimi sytuacjami codziennie mierzą się polscy żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej. Grupa migrantów - młodych mężczyzn - w obecności co najmniej jednego Białorusina zaatakowała dziś nasze posterunki" - czytamy.
Sprawę skomentował szef MON Mariusz Błaszczak (PiS). "Sytuacja na granicy jest coraz bardziej napięta. Tego rodzaju sytuacje są teraz niemal codziennością" - napisał dodając, że "wszyscy powinniśmy być wdzięczni naszym żołnierzom i funkcjonariuszom Straży Granicznej za ich służbę".
Inne nagranie z granicy polsko-białoruskiej opublikował w niedzielę niezależny białoruski dziennikarz śledczy, Tadeusz Giczan. Materiał ukazuje, jak zamaskowani i uzbrojeni białoruscy funkcjonariusze prowadzą grupę migrantów, głównie kobiet i dzieci, wzdłuż granicy, w pewnym momencie wpychając kilka osób na ogrodzenie.
"To najbardziej niepokojący film z granicy, jaki do tej pory widziałem. Uzbrojeni bandyci Łukaszenki ubrani jak bojownicy ISIS dosłownie wpychają kobiety i dzieci na ogrodzenie na granicy z Polską i tworzą żywą tarczę, by uniemożliwić im powrót na Białoruś" - napisał dziennikarz.
Od początku roku Straż Graniczna odnotowała ponad 30 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią. Najwięcej tego typu przypadków miało miejsce w październiku.
Szef MSWiA Mariusz Kamiński informował niedawno, że do połowy przyszłego roku na odcinku granicy polsko-białoruskiej ma powstać zapora stalowa, wyposażona w czujniki ruchu i kamery. Koszt budowy ogrodzenia ma wynosić 1,5 mld zł.
Rzecznik ministra - koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn napisał w niedzielę w mediach społecznościowych, że "wśród migrantów, którzy ostatnio docierają do Mińska, przeważają młodzi mężczyźni".
"Migranci otrzymują instrukcje: idąc na granicę zabierzcie dzieci - w każdej grupie idącej na granicę powinny być eksponowane, tulcie je, pobrudźcie sobie ubrania. Powinniście wyglądać na bardzo zmęczonych i biednych" - stwierdził.
Żaryn ocenił, iż "Białorusini wiedzą, że migranci eksponując dzieci i kobiety stosują mechanizmy psychologiczne, wywierają dodatkową presję i zwiększają szansę na akceptację dla nielegalnej migracji".
"To element zwiększania presji na Polskę i polską opinię publiczną" - ocenił rzecznik.