Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nieprawidłowości dotyczące stosowania kar cielesnych miały miejsce w Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu?
- Jakie zarzuty prokuratura wojskowa postawiła wskazanemu oficerowi?
- Ilu podchorążych zostało poszkodowanych i w jakim okresie wystąpiły te zdarzenia?
- W jaki sposób dochodziło do naruszania nietykalności cielesnej podchorążych?
- Jakie działania podjęły władze uczelni oraz Ministerstwo Obrony Narodowej po ujawnieniu tych faktów?
- Czy okoliczności te wpłynęły na awans lub dalszą służbę wojskową oskarżonego oficera?
Akademia Wojsk Lądowych im. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu uchodzi za kuźnię młodej kadry dowódczej Wojska Polskiego. W uczelni tej studiuje teraz ok. 6,3 tys. podchorążych oraz studentów cywilnych.
Akademia nawiązuje do tradycji Warszawskiej Szkoły Rycerskiej utworzonej w 1765 r. przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego której pierwszym komendantem był książę Adam Kazimierz Czartoryski. Wśród absolwentów tej szkoły byli m.in. Jakub Jasiński, Józef Sowiński i Tadeusz Kościuszko.
Teraz na wizerunku uczelni powstała poważna rysa. W murach tej uczelni dochodziło do stosowania kar cielesnych wobec podchorążych przez oficera dowódcę kompanii. Postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte 11 kwietnia 2025 r. w Dziale do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Wrocław-Fabryczna.
Wobec ilu podchorążych stosowano kary cielesne w AWL?
Z informacji, które otrzymaliśmy od płk. Bartosza Okoniewskiego, zastępcy Prokuratora Okręgowego ds. wojskowych w Poznaniu wynika, że postępowanie oparte było na materiale własnym Żandarmerii Wojskowej.
– Czyny objęte zakresem przedmiotowym sprawy miały miejsce w okresie od 19 czerwca 2023 r. do 13 października 2024 r.. Status pokrzywdzonego przyznano dotychczas 22 podchorążym – poinformował „Rzeczpospolitą” płk. Okoniewski. Dodał, że 20 listopada 2025 r. zawiadomiono rektora komendanta AWL jako dowódcę jednostki wojskowej o przedstawieniu podejrzanemu zarzutów.
Czytaj więcej
Rosja dzisiaj nie jest w stanie wygospodarować takiej liczby żołnierzy, aby zaatakować militarnie państwa bałtyckie i NATO - mówi ppłk. rez. Maciej...
„W tym samym dniu prokurator w oparciu o treść art. 380 ust. 4 pkt 5 ustawy z dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny (Dz.U.2025.825 t.j.) zażądał od Rektora Komendanta wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec podejrzanego żołnierza, co skutkowało wszczęciem takiego postępowania” – dodał prokurator.
W jaki sposób oficer znęcał się nad podchorążymi? – Kary cielesne przyjmowały postać uderzenia otwartą dłonią w kark i były stosowane wobec podchorążych za niewielkie uchybienia, w tym m.in. w zakresie niewłaściwego stosowania przez nich przepisów ubiorczych. Ówczesnemu dowódcy kompanii, w której służyli pokrzywdzeni podchorążowie, przedstawiono łącznie 22 zarzuty zakwalifikowane z art. 351 k.k. w zbiegu z art. 350 par. 1 k.k. Dochodzenie jest w toku – dodał śledczy.
Przywołane przez prokuratora wojskowego przepisy dotyczą naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia podwładnego. Znajdują się one w części wojskowej Kodeksu karnego, ich celem było m.in. przeciwdziałanie tzw. fali w wojsku – znanego z czasów obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej znęcania się przez przełożonych nad tzw. młodym wojskiem. Czyn taki jest zagrożony karą aresztu wojskowego albo pozbawienia wolności do lat dwóch. W przypadku kary umyślnej sąd może orzec środek karny w postaci wydalenia z zawodowej służby wojskowej lub degradacji, o ile sprawca rażąco nadużył uprawnień.
Czy władze uczelni wiedziały o przemocy stosowanej wobec podchorążych?
Przedstawiciele AWL we Wrocławiu nie odpowiedzieli na nasze pytania m.in., wobec którego rocznika podchorążych dochodziło do stosowania przemocy, kiedy został o tym procederze zawiadomiony komendant AWL i jakie podjął działania wobec podchorążych, którzy zgłaszali takie zdarzenia? Nie odpowiedzieli też na pytanie, czy z tego powodu którykolwiek podchorąży podjął decyzję o rezygnacji z dalszej nauki w AWL.
Rzeczniczka uczelni zasłoniła się tajemnicą prowadzonego postępowania prokuratorskiego. Major Roksana Borowska, rzeczniczka prasowa AWL, wskazała tylko, że władze uczelni „niezwłocznie po uzyskaniu informacji o ewentualnych nieprawidłowościach odsunęły wykładowcę od prowadzenia zajęć ze studentami i został on zawieszony w wykonywaniu obowiązków służbowych”. – Ponadto informuję, że w przedmiotowej sprawie równolegle do postępowania karnego prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne - dodała.
Odpowiedzi na pytania w tej sprawie unikał też rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk. Dariusz Rozkosz, chociaż wiadomo, że to żołnierze tej formacji jako pierwsi wszczęli postępowanie w tej sprawie.
Warto przypomnieć, że już w sierpniu 2025 r. na łamach „Rzeczpospolitej” Izabela Kacprzak w artykule dotyczącym podchorążych, którzy po pierwszym roku rezygnują ze studiów wojskowych, opisała przypadek znęcania się nad nimi przez przełożonych. – Najwięcej studentów mojego rocznika odeszło już po miesiącu. Większość nie wytrzymała psychicznie. Szkolenie prowadzą bowiem studenci trzeciego roku i może nie jest to klasyczna „fala”, ale jest ciężko – opowiadał „Rzeczpospolitej” jeden ze studentów wrocławskiej uczelni. Na studenckiej grupie na Facebooku można zobaczyć m.in. filmik, jak oficer upokarza młodego żołnierza za to, że nie chciał spać w nocy – o godz. 16 każe mu wynieść łóżko polowe przed budynek, przebrać się w piżamę i spać.
Czytaj więcej
Studiowanie na wojskowych uczelniach sposobem na dostatnie życie – MON uszczelnia system i zmienia zasady dla studentów pierwszego roku.
Sprawą stosowania kar cielesnych w Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu zainteresowali się posłowie opozycji. W interpelacji skierowanej do MON posłowie Michał Jach, Waldemar Andzel, Małgorzata Golińska, Artur Szałabawka (klub PiS) wskazywali – ich zdaniem – na brak adekwatnej reakcji ze strony osób funkcyjnych uczelni. Pytali też, czy kary cielesne mogli stosować dowódcy pododdziałów w 2024, 2025 i 2026 r.? – Czy prawdą jest, że oficer, wobec którego istniały informacje o dopuszczaniu się stosowania kar cielesnych, został następnie mianowany na wyższy stopień wojskowy oraz przeniesiony do pionu dydaktycznego Akademii Wojsk Lądowych? – mówi nam jeden z autorów, poseł Michał Jach, członek Komisji Obrony Narodowej.
Czy oficer, który stosował kary cielesne awansował?
Poseł Michał Jach w rozmowie z „Rzeczpospolitą” wskazał, że ofiarami przemocy w tej uczelni mogło być ok. 30 podchorążych. – O jakości armii decyduje jakość korpusu oficerskiego – skomentował poseł Jach, który jest byłym żołnierzem zawodowym.
Z odpowiedzi na interpelację udzieloną przez wiceministra obrony Pawła Bejdę (PSL) wynika, że 28 listopada 2025 r. do MON wpłynął meldunek podchorążego, dotyczący majora zajmującego stanowisko starszego wykładowcy w AWL, „w sprawie objęcia zakresem postępowania przestępstwa wyczerpującego znamiona czynów ściganych na wniosek dowódcy jednostki wojskowej, popełnionego przez wymienionego oficera”.
Przedstawiciel MON przyznał, że istnieje możliwość popełnienia przez ustalonego żołnierza AWL czynu zabronionego opisanego w art. 217 Kodeksu Karnego, który to czyn jest przestępstwem prywatnoskargowym, a więc ściganym na podstawie prywatnego aktu oskarżenia, do którego wniesienia uprawnionym pozostaje pokrzywdzony. „O tym fakcie pouczono pokrzywdzonych. Jednocześnie ze wspomnianym wykładowcą przeprowadzono rozmowę dyscyplinującą, a na żądanie Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabrycznej rektor AWL wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec oficera” – dodał Paweł Bejda. – Od listopada 2025 r. wykładowca jest zawieszony w czynnościach służbowych do zakończenia postępowania wyjaśniającego.
Zdaniem Pawła Bejdy podjęte przez rektora AWL działania „nie wskazują na zaniechanie, toteż nie mogły być podstawą do wyciągania konsekwencji służbowych wobec niego”. „Decyzja o awansie i zmianie etatu wykładowcy nastąpiła przed powzięciem przez rektora informacji o możliwości popełnienia przez żołnierza czynu zabronionego” – odpowiedział wiceminister obrony.
Dodał, że „na obecnym etapie postępowania nie można jednoznacznie stwierdzić, czy osoby funkcyjne w AWL posiadały wiedzę w zakresie przedmiotowych okoliczności przed wpłynięciem meldunku podchorążego”.
– Odpowiedź ta nas nie zadowala, przygotowujemy kolejną interpelację w tej sprawie – zapowiada Michał Jach.