- Strategia Kaczyńskiego jest prosta: skonfliktować i spolaryzować co się da. Po pierwsze będzie więc próbował skleić w głowach swoich wyborców lubianą przez nich Unię z bardzo nielubianym przez nich Tuskiem, licząc na to, że część elektoratu negatywnego Tuska przejdzie na Unię. A Kaczyński potrzebuje ją nam obrzydzać, bo chce na nią przerzucić winę za totalną nieudolność swojego rządu w walce z drożyzną i inflacją. Będzie np. przez najbliższe miesiące wmawiał Polakom, że rosnące rachunki za prąd i gaz to wina wymagań Unii, a nie tego, że oni nie umieją zrobić transformacji energetycznej - powiedział lider Polski 2050, pytany o to, czy Polsce grozi polexit.

Zdaniem Hołowni prezes PiS „potrzebuje też tego konfliktu z Unią, żeby zabrać tlen Ziobrze, który mocno chce jechać na tym wątku do przodu, a dla Kaczyńskiego jest potencjalnie coraz większym zagrożeniem”. - A jak się zaczyna grać Unią dla doraźnych celów wewnętrznych, to się to kończy tak, jak w Wielkiej Brytanii, gdy David Cameron postanowił utrwalić swoje przywództwo przez zwycięskie referendum brexitowe, które jednak przegrał - zauważył w rozmowie z Onetem

Czytaj więcej

Von der Leyen: Oczekujemy, że Polska wdroży orzeczenie TSUE

Według byłego kandydata na prezydenta „Polska dzisiaj nie ma żadnych przyjaciół właśnie przez ten rząd, przez to, do czego nas doprowadzili”. - A oni jeszcze zaostrzają retorykę. Wszyscy widzą, że Morawiecki z Kaczyńskim pędzą wprost na ścianę, dociskając jeszcze pedał gazu - przekonywał.

- Tylko tu nie chodzi o spektakl, który dzieje się w Strasburgu. Tu chodzi przede wszystkim o pieniądze Polek i Polaków, którzy coraz częściej zaczynają po prostu żyć w ubóstwie. Nierozważna polityka PiS przyniosła nam gigantyczną drożyznę, przez co bieda w Polsce staje się coraz bardziej powszechna. Te pieniądze z UE, które inne kraje już dostają, mogłyby zacząć w Polsce zasypywać tę realną dziurę, która dziś pojawia w wielu domowych budżetach. Dziurę, która każe z niepokojem patrzeć w przyszłość. Kaczyński i Morawiecki, grając dziś w tę idiotyczną grę, pozbawiają nas pieniędzy i okradają nas z nadziei. To oni nas wpędzają w biedę i dramaty, których nie powinniśmy przeżywać - powiedział polityk Polski 2050.

Szymon Hołownia ocenił, że premier Mateusz Morawiecki „opowiadał bzdury, że nic się nie dzieje, bo dopóki płace rosną szybciej niż ceny, jest OK”. - Dziś ludzie widzą, że te 500 plus warte jest pewnie już niecałe 400 i wciąż na wartości traci. Na naszych oczach zaczyna się sypać mit założycielski władzy Kaczyńskiego: jacy jesteśmy, tacy jesteśmy, tu i tam parę groszy przytulimy, Kurski coś tam pościemnia, Kaczyński pomyli buty, ale przynajmniej kasa wam się wreszcie zgadza. No więc już się nie zgadza - zwrócił uwagę.