Reklama

Prezes NIK Marian Banaś zjednoczył opozycję

PiS do czwartku miało większość, by „zneutralizować" prezesa NIK. Ale to już przeszłość.

Publikacja: 21.10.2021 19:17

Prezes NIK Marian Banaś chce powołania komisji śledczej we własnej sprawie

Prezes NIK Marian Banaś chce powołania komisji śledczej we własnej sprawie

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Do powołania komisji śledczej z wniosku Mariana Banasia, tak jak do uchylenia mu jako prezesowi NIK immunitetu, potrzeba bezwzględnej większości ustawowej liczby posłów, a więc 231 głosów.

Szanse na nią miało – do czwartku – tylko PiS, które ma 228 swoich posłów, więc brakowało mu tylko trzech głosów. Jest zdeterminowane, by je „kupić" i pozbyć się Banasia, czyli przegłosować uchylenie mu immunitetu, by postawić go przed sądem za zatajanie majątku.

Tyle że opozycja nieoczekiwanie pokazała swoją siłę i złożyła w czwartek wspólny wniosek o powołanie komisji śledczej – podpisali się pod nim przedstawiciele wszystkich opozycyjnych klubów i kół, w tym Konfederacja. Formalnie opozycja ma więc 232 głosy – czyli większość. Odliczając niezrzeszonego posła Łukasza Mejzę (został wiceministrem sportu), opozycja ma dziś bezwzględną większość, by w tej kadencji ruszyła komisja śledcza.

Gra o kilka głosów

Przy „lex TVN" PiS zdobyło poparcie Kukiz'15 (czterech posłów) w zamian za przegłosowanie „kukizowej" ustawy antykorupcyjnej. Jak będzie teraz?

Czytaj więcej

Cała opozycja chce komisji śledczej w sprawie Mariana Banasia
Reklama
Reklama

Poseł Stanisław Tyszka już kilka dni temu zapewniał, że zagłosuje przeciw odebraniu immunitetu Banasiowi i za komisją śledczą. Teraz się okazuje, że tak mają postąpić wszyscy.

Złożenie wspólnego wniosku do Marszałek Sejmu o powołanie komisji śledczej opozycja ogłosiła podczas wspólnej konferencji. Władysław Kosiniak-Kamysz, szef KP–PSL, podkreślał, że to „wyraz dbałości o przejrzystość funkcjonowania państwa". – To nie jest wniosek w sprawie obrony kogokolwiek oprócz obrony niezależności kontrolerów NIK – wskazał.

Komisji chce też sam prezes Banaś, który kilka dni temu poinformował o naciskach władzy na różne osoby, by złożyły obciążające go zeznania. Tyle że materiał prokuratury o nieprawdzie w oświadczeniach majątkowych nie wynikał z zeznań świadków, ale głównie z dowodów w postaci dokumentów – to przepływy finansowe na kontach miały wskazać rozbieżności między tym, co Banaś posiadał, a co wykazał.

Komisja śledcza mogłaby wyjaśnić fakty dla niego niewygodne, np. dlaczego służby pozwoliły, by wysokiej rangi funkcjonariusz publiczny wynajął kamienicę osobom powiązanym z półświatkiem (co ustalił Superwizjer TVN) oraz kupił rzeźbę od piramidy finansowej. I jak było możliwe, że zaufani współpracownicy Banasia z resortu finansów mogli założyć gang wyłudzający VAT. Ale wniosek opozycji nie wskazuje takich wątków do zbadania.

PiS zdecydowane

Jeśli cała opozycja, łącznie z Konfederacją, stanie po stronie Banasia, to czy obroni go też przed utratą immunitetu?

Opozycja zgodnie twierdzi, że nie poprze wniosku o uchylenie immunitetu. KP, Lewica, KO i Porozumienie Gowina zagłosują przeciwko. A reszta? Już nie jest tak gładko. – My najprawdopodobniej wstrzymamy się od głosu. Nie przyłożymy ręki do pomocy prokuraturze, choć Marian Banaś to nie jest człowiek bez skazy – mówił nam kilka dni temu Jacek Protasiewicz, wiceprzewodniczący KP–PSL.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Prezes NIK Marian Banaś chce powołania komisji śledczej

Jednak PiS nie może w Sejmie przegrać batalii z Banasiem – komisja byłaby niewygodna, ale porażką byłoby też odrzucenie wniosku o uchylenie immunitetu.

– PiS szuka sprzymierzeńców i liczy głosy do bezwzględnej większości, także w kwestii komisji śledczej. To dlatego wstrzymano tzw. rekonstrukcję rządu i podanie nazwisk czterech nowych ministrów – mówi nam zorientowany w sprawie polityk.

Prokuratura twierdzi, że Banaś zaniżył stan posiadania w dziesięciu oświadczeniach majątkowych o nawet 550 tys. zł. Wniosek o uchylenie immunitetu od lipca jest w Sejmie. W sierpniu PiS go zastopowało. Podczas gorącej komisji regulaminowej (liczy 17 posłów) jej przewodniczący nieoczekiwanie uznał głos opozycji i zarządził głosowanie nad udostępnieniem posłom akt śledztwa dotyczących Banasia. Wszyscy go poparli.

– Prawdziwym powodem był „gorący" telefon do przewodniczącego, aby głosowanie nad immunitetem zahamował, bo PiS obawiało się braku większości i przepadku wniosku – mówi jeden z posłów.

Wniosek ma być więc głosowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu, w przyszłym tygodniu rozpatrzy go komisja, potem wszyscy posłowie. PiS szuka poparcia.

Reklama
Reklama

– Liczy np. na posła niezrzeszonego Łukasza Mejzę – sugerują nasi rozmówcy. Ale wobec braku pewności punkt może jeszcze spaść z harmonogramu. – Trwa bój Banasia z rządem. Byłoby najlepiej, gdyby sprawa trafiła do sądu, który wszystko zbada – uważa poseł Marek Biernacki z Koalicji Polskiej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama