W rozmowie z Radiem Zet były szef MSZ powiedział, że polski rząd nie zakwestionował porządku europejskiej i traktatu lizbońskiego.

- Przestrzegamy wszystkiego, co jest w traktatach europejskich. A tam, gdzie traktaty nie obejmują życia: społecznego, politycznego, kulturowego, religii, wychowania itd. kierujemy się zapisami naszej konstytucji - powiedział europoseł PiS.

- Z tamtej strony były kłamstwa. Rzucano, że Polacy nie mogą wejść do jakichś stref, że kobiety nie mogą pójść do ginekologa. A nawet pojawiły się akcenty, że chcemy wrócić do średniowiecza i nałożyć kobietom pasy cnoty. To realna dyskusja?! - mówił o debacie w PE.

Czytaj więcej

Piotr Müller
Piotr Müller: Działania KE? W tym roku może nie być zaliczki

- Pojawiły się akcenty, że chcemy wrócić do średniowiecza i nałożyć kobietom pasy cnoty. Powiedział to poseł niemieckiej lewicy. Zarzucał nam, że polskie władze chcą zawrócić rozwój państwa do średniowiecza, gdzie kobiety chodziły z pasami cnoty - dodał.

W jego ocenie oświadczenie wygłoszone przez premiera Mateusza Morawieckiego nie było wizerunkową porażką. - Polska, wraz z Węgrami, Słowenią i politykami z zachodniej Europy ma odwagę jasno przeciwstawić się i przypomnieć Unii Europejskiej, że jej działania są pozatraktatowe i poza prawem UE – stwierdził.

Zapytany o zachowanie europosłów PiS podczas wystąpienia szefowej KE Ursuli von der Leyen, gdy wspomniała o Karolu Wojtyle, Lechu Wałęsie i Lechu Kaczyńskim, odpowiedział, że było to "objawem niezadowolenia". 

- Ursula von der Leyen wyciera sobie twarz tymi ludźmi i świętymi i próbuje wmówić nam, że oni mówili to samo, co ona by chciała, co chciałaby liberalno-lewicowa większość - mówił.

Czytaj więcej

Emmanuel Macron
Reuters przed szczytem UE: Francja i Holandia przeciw przekazaniu środków Polsce
Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Czy zatem europosłowie PiS popełnili błąd popierając jej kandydaturę? - Ja nie głosowałem. Przeszła przez wszystkie obozy polityczne w UE, przedstawiła otwarty, tolerancyjny program i wielu polityków zagłosowało na nią. Ja od razu uważałem, że nie dowierzam, że to jest propaganda. Natychmiast wyszło szydło z worka - powiedział.

Waszczykowski odniósł się również do wpisu Radosława Sikorskiego, który napisał do Beaty Kempy "walnij się w ten zatłuszczony łeb". 

- Nie wchodzę w dyskusję z tym panem w żaden sposób. W PE mijamy się z daleka. Rozmowa z nim to jest jak zabawa granatem w szambie, w toalecie - skomentował. 

- To pan, który przed laty walczyć z hejtem na TT, a okazuje się, że jest jedną z ikon hejtu w mediach społecznościowych. Powinien zniknąć z życia politycznego - dodał.