„Granica 6 złotych za litr paliwa na wielu stacjach w Polsce została osiągnięta. Polacy sięgają głęboko do kieszeni, bo podwyżki są mocno odczuwalne” - tak dziennikarka zapowiedziała materiał, w którym już na wstępie przypomniano, że „na początku 2012 roku Jarosław Kaczyński swoją osobą firmował pomysł obniżenia stawki akcyzy na paliwo”.

- Teraz jest coraz gorzej. Jest inflacja, a jednym z mechanizmów napędzających inflację jest właśnie wzrost cen paliw - mówił ponad 9 lat temu prezes PiS. W materiale wskazano, że wówczas winą za cenę benzyny, dochodzącą do sześciu złotych, Prawo i Sprawiedliwość obarczało rządzącą wtedy koalicję PO-PSL.

W materiale zacytowano także byłą premier Beatę Szydło. - To nie jest tak naprawdę wyraz bezradności, tylko to jest brak dobrej woli i taka koniunktura na kalkulację. Potrzebne są pieniądze w budżecie, dziura budżetowa jest wystarczająco duża, że trzeba ją szybko i gwałtownie zasypywać, więc szuka się pieniędzy tam, gdzie to jest możliwe i gdzie ten pieniądz jest łatwy - mówiła w 2012 roku obecna eurodeputowana PiS.

Czytaj więcej

Nie tylko cnoty niewieście. Rok felietonów doradcy Czarnka o cnotach

„Ale dziś to Prawo i Sprawiedliwość jest u władzy i to ponownie dziś ceny osiągają granicę 6 złotych za litr. Mimo to jak dotąd żaden z przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości nie mówi o możliwej obniżce akcyzy” - zauważył dziennikarz.

„Warto zauważyć, że drogie paliwo przekłada się na wzrost cen towarów i usług. Można to przełożyć na przykład na działalność piekarni. Jeśli koszt dostarczenia chleba do sklepów wzrasta, ten koszt przekłada się na cenę każdego bochenka” - tłumaczono w materiale, zakończonym wyrażeniem nadziei, że „politycy Prawa i Sprawiedliwości podejdą konsekwentnie do swoich słów sprzed 10 lat i przynajmniej do momentu stabilizacji sytuacji na światowych rynkach paliw zdecydują się na obniżkę podatku akcyzowego”.

Gdy wideo, a przede wszystkim wpis na Twitterze z pytaniem „Co PiS powie Polakom dziś?” został zauważony przez internautów, linkujący do strony Radia Maryja z omówieniem materiału, wszystkie ślady po nim usunięto. Zniknęło zarówno wideo na YouTube, jak i tekst na portalu radiomaryja.pl oraz wspomniany tweet. Na kanale Radia Maryja na YouTube brakuje wydania „Informacji Dnia” - programu, w którym materiał został opublikowany.

Przed usunięciem wideo zostało jednak powielone przez internautów.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

„Ciekawe, kto kazał mediom O. Rydzyka ściągnąć materiał o drożyźnie za rządów PiS? Niesamowite, jak TV Trwam nagle wstydzi się rzetelnego materiału, w którym wytknęła hipokryzję władzy” - skomentował na Twitterze Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”.