Reklama

ETPC: Rosja odpowiada za zabójstwo Aleksandra Litwinienki

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że Rosja była odpowiedzialna za zabójstwo Aleksandra Litwinienki w 2006 r. Były oficer FSB został otruty w Londynie polonem-210, rzadkim izotopem promieniotwórczym.

Publikacja: 21.09.2021 11:12

Aleksander Litwinienko, fot. z 2004 r.

Aleksander Litwinienko, fot. z 2004 r.

Foto: Martin HAYHOW / AFP

zew

W 2001 r. Aleksander Litwinienko, krytyk prezydenta Władimira Putina, uciekł z Rosji do Wielkiej Brytanii. W 2006 r. wystąpiły u niego objawy ciężkiego zatrucia. Litwinienko zmarł w szpitalu.

W swoim orzeczeniu Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) uznał, że za zabójstwo odpowiada Rosja.

Czytaj więcej

Zabójstwo Litwinienki: Putin pod pręgierzem

"Uznano, że zabójstwo Litwinienki można przypisać Rosji" - czytamy w oświadczeniu Trybunału.

Federacja Rosyjska od początku zaprzeczała, by miała jakikolwiek związek ze śmiercią Litwinienki.

Reklama
Reklama

We wtorek Moskwa odrzuciła orzeczenie ETPC. - Europejski Trybunał Praw Człowieka nie ma uprawnień ani możliwości technicznych, by posiadać informacje w tej sprawie. Nadal nie ma wyników tego śledztwa i wysuwanie takich twierdzeń jest co najmniej bezpodstawne - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Według brytyjskiego dochodzenia, zakończonego w 2016 r., prezydent Rosji Władimir Putin prawdopodobnie zaaprobował misję agentów służb specjalnych, której celem było wyeliminowanie Litwinienki.

Raport z dochodzenia stwierdzał, że za zabójstwem stali były funkcjonariusz KGB Andriej Ługowoj i inny Rosjanin, Dmitrij Kowtun, którzy prawdopodobnie działali w ramach operacji kierowanej przez FSB.

ETPC zgodził się z tymi ustaleniami, którym Ługowoj i Kowtun zaprzeczali. "Sąd ustalił ponad wszelką wątpliwość, że zabójstwa dokonali Ługowoj i Kowtun" - czytamy w orzeczeniu.

Zdaniem ETPC, zaplanowana i skomplikowana operacja obejmująca zdobycie rzadkiej trucizny oraz podejmowane próby otrucia Litwinienki wskazują, że Litwinienko był celem operacji.

Odnosząc się do kwestii, czy Ługowoj i Kowtun działali jako agenci państwa rosyjskiego Trybunał stwierdził, "że nie ma dowodów na to, że którykolwiek z mężczyzn miał jakikolwiek osobisty powód, by zabić Litwinienkę" i że działając na własną rękę Ługowoj i Kowtun nie mieliby dostępu do rzadkiego izotopu promieniotwórczego, użytego w zamachu na Litwinienkę.

Polityka
Stany Zjednoczone chcą powrotu do „ustawień fabrycznych” NATO
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Trump zainaugurował Radę Pokoju. „Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce”
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa budzi opór Europy. Jeden kraj zaskakuje
Polityka
Jak Władimir Putin odcina Rosję od światowego internetu
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama