Podczas niedawnego Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ryszard Terlecki mówił, że "powinniśmy myśleć nad tym, jak najbardziej możemy współpracować, żebyśmy wszyscy byli w Unii, ale żeby ta Unia była taka, jaka jest dla nas do przyjęcia - bo jeżeli pójdzie tak, jak się zanosi, że pójdzie, to musimy szukać rozwiązań drastycznych". Wspomniał o brexicie i zadeklarował, że "my nie chcemy wychodzić", ale "nie możemy dać się zapędzić w coś, co ograniczy naszą wolność i rozwój".

M.in. po wypowiedzi Terleckiego opozycja zaczęła mówić, że polityka PiS może doprowadzić do tzw. polexitu, czyli opuszczenia przez Polskę Unii Europejskiej.

Czytaj więcej

Rzecznik rządu Piotr Mueller
Rzecznik rządu: Nikt z kierownictwa PiS nie mówi o wychodzeniu z UE

W niedzielę szef klubu PiS był o swe słowa o "rozwiązaniach drastycznych" pytany w radiowej Jedynce.

- Oczywiście mieliśmy tu do czynienia z pewną manipulacją czy nadinterpretacją opozycji, która po tej wypowiedzi mojej w czasie Forum Ekonomicznego w Karpaczu, a także po słowach pewnego ostrzeżenia, że arogancja biurokracji brukselskiej doprowadziła do brexitu, czyli opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię. Otóż ta wypowiedź była przedstawiana jako pogróżka, że Prawo i Sprawiedliwość będzie dążyć do tego, żeby Polska opuściła UE - odparł Ryszard Terlecki.

"Wyjście z Unii nie wchodzi w grę"

- No oczywiście nic takiego nie ma miejsca i nie miało. Nie zamierzamy Unii opuszczać i jest oczywiste, że Polska w Unii pozostanie - oświadczył.

Czytaj więcej

Zdecydowana większość respondentów w referendum opowiedziałaby się za obecnością Polski w UE
Sondaż: 16,2 proc. ankietowanych zagłosowałoby przeciw Polsce w UE

Wicemarszałek Sejmu ocenił, że "bardzo ważne i aktualne" pozostaje pytanie o granicę ustępstw "wobec różnych nadużyć prawa i nadużyć traktatów ze strony Brukseli".

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

- Co należy w takiej sytuacji zrobić? Oczywiście wyjście z Unii nie wchodzi w grę, wobec tego wchodzą inne środki, o których mówiłem, nazywając je drastycznymi, to są zarówno możliwości stosowania weta w różnych sytuacjach czy podnoszenia sporu na wyższy poziom, na poziom Rady Europejskiej - powiedział.

"Nie chcemy, żeby Europa była jednym państwem"

Terlecki wyraził pogląd, że "na razie takiej konieczności nie ma, ale widzimy, co się wyprawia",

- Widzimy, że część polityków, zarówno urzędników brukselskich, jak i członków Parlamentu Europejskiego wyobraża sobie, że można Polską poniewierać, Polskę traktować inaczej jak inne kraje europejskie, ponieważ w Polsce rządzi prawica. I że to należy robić tak długo, aż prawica straci władzę i lewicowo-liberalny rząd wprowadzi, można powiedzieć, z powrotem Polskę do tej grupy państw, które posłusznie słuchają Brukseli i tych, którzy w Brukseli mają w tej chwili najwięcej do powiedzenia, czyli Niemiec - mówił szef klubu PiS.

Czytaj więcej

Poseł PiS Marek Suski
Marek Suski: Żeby dotarło do Brukseli, że nie jesteśmy podludźmi

- Uważamy, że UE jest potrzebna, ale jako organizacja współpracy, organizacja solidarności europejskiej, organizacja, która wyrównuje poziom życia w Europie, która dąży do tego, żeby Europa była jednością polityczną i jednością wartości - zaznaczył.

- Ale broń Boże, nie chcemy, żeby Europa była jednym państwem albo jakąś strukturą zarządzaną czy dyrygowaną z Brukseli - oświadczył Ryszard Terlecki.

- Jesteśmy tak bardzo przywiązani do suwerenności i do wolności, że z pewnością się na to nie zgodzimy - zadeklarował.