Jak wygląda w Lublinie sytuacja komunikacji miejskiej?
Dzięki funduszom europejskim zrealizowaliśmy duże programy komunikacyjne warte ponad miliard zł. Mamy największy system trolejbusowy w Polsce, kupujemy autobusy elektryczne. Już dziś spełniamy stawiany przez ustawę próg elektromobilności. Do 2028 roku ma to być 30 proc., taboru, my już jesteśmy na tym poziomie.
Niestety dochody z komunikacji miejskiej są niższe niż prognozy...
Pandemia koronawirusa i kolejne lockdowny spowodowały, że mieszkańcy mniej się przemieszczali, a w trosce o bezpieczeństwo przesiedli się do swoich samochodów. Dlatego przychody z komunikacji miejskiej spadły i to znacznie. W Lublinie dotychczas kształtowały się na poziomie ponad 50 proc. ogólnych kosztów funkcjonowania, a teraz jest to ok. 30 proc. Wielu mieszkańców miast przesiadło się na rowery.
Czytaj więcej
Jest zapowiedź, że będą określone kryteria. To nie zastępuje nam utraty pieniędzy, która powstanie w wyniku wprowadzenia „Polskiego Ładu”. Pierwsze...
Czy ten trend jest zauważalny także w Lublinie?
Jednym z naszych miast partnerskich jest Münster, które można nazwać niemiecką stolicą rowerów. I wiemy, jak to jest, gdy centrum jest zatłoczone rowerami. Korzystając z dobrych praktyk zaadaptowaliśmy ich rozwiązania dotyczące ścieżek, czy uprzywilejowania rowerów w pasie drogowym. Ponad 1/3 mieszkańców Lublina stale korzysta z rowerów, coraz więcej osób dojeżdża w ten sposób do pracy, dlatego stale rozwijamy sieć połączeń rowerowych. Tylko teraz przebudowując dwie główne ulice w ścisłym centrum, tworzymy dodatkowe pasy rowerowe i wprowadzimy rozwiązania, które służą rowerzystom.
Jest to równoległe do działań edukacyjnych, także w szkołach, bo układ drogowy staje się coraz bardziej kolizyjny patrząc na liczbę rowerzystów i jeżdżących "po staremu" kierowców.
Jak wygląda integracja transportu Lublina z liniami podmiejskimi?
Realizujemy siedem węzłów przesiadkowych na obrzeżach miasta, w tym cztery parkingi Park & Ride. Można tam dotrzeć własnym autem, zostawić je i przesiąść się do autobusu lub trolejbusu. Podpisaliśmy porozumienia z dziesięcioma ościennymi gminami dotyczące obsługi ich terenów przez naszą komunikację miejską. Partycypują w kosztach, dzięki czemu mieszkańcy tych miejscowości mogą łatwo dotrzeć do Lublina, gdzie pracują lub się uczą. Wbudowaliśmy w tę sieć komunikacyjną ścieżki i pasy rowerowe wraz z systemem roweru miejskiego, bo to jest też alternatywa dla transportu indywidualnego.
Co opóźnienie w realizacji Krajowego Planu Odbudowy oznacza dla Lublina?
Mamy jeszcze zabezpieczenie w funduszach europejskich, w środkach własnych i w kredycie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Potem będziemy musieli zwolnić. Dzisiaj realizujemy inwestycje na poziomie ok. 570 mln złotych, jeśli więc nie będzie zasilania z Funduszu KPO czy późniejszego Funduszu Spójności, to będziemy zmuszeni zredukować inwestycje o jakieś 50 proc. Dziwię się rządzącym, że nie potrafili porozumieć się z nami, jeśli chodzi o KPO i inne osłabiające finanse samorządu terytorialnego, bo to nasza aktywność inwestycyjna będzie decydowała o ocenie skuteczności rozwiązywania problemów społecznych przez rząd. Powinniśmy być dla rządu partnerem, gramy przecież do tej samej bramki. Niestety nie jesteśmy tak traktowani.
—wsp. m.k.