Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego Jarosław Gowin został zdymisjonowany z funkcji wicepremiera i ministra rozwoju, pracy i technologii. W konsekwencji kierowane przez Gowina Porozumienie opuściło koalicję rządzącą.
- Zostaliśmy wypchnięci z rządu Zjednoczonej Prawicy za wierność programowi Zjednoczonej Prawicy - skomentował w Radiu Wnet Gowin.
- Nie było w programie naszych partii drastycznej podwyżki podatków, nie było łamania zasad wolności czy pluralizmu mediów, nie było polityki, która prowadzi do kompletnej izolacji Polski na arenie międzynarodowej - a taki jest skutek "lex TVN" - dodał.
Czytaj także:
Próba obalenia rządu? Poseł Kukiz'15: U nas to nie wchodzi w grę
- Jest w programie rządu wiele dobrych projektów, chociażby te, które przygotowywali ministrowie z Porozumienia, takie projekty na pewno będziemy popierać - zaznaczył.
Na początku kadencji frakcja Jarosława Gowina w Sejmie liczyła 18 osób, teraz koło Porozumienia jest sześcioosobowe. - Rzeczywiście, straty są dość spore. Niech każdy przed własnym sumieniem rozlicza się ze swoich decyzji - skomentował były wicepremier.
- Dzisiaj przystąpiłem do budowy szerszej formacji, skupiania szerszych środowisk centroprawicowych, które wypełniłyby przestrzeń między - umownie mówiąc - PiS-em a PO - dodał.
Gowin przyznał, że rozmawia m.in. z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. - W sprawach gospodarczych wraz z PSL Porozumienie dzisiaj tworzy nurt opozycji wolnorynkowej. Oczywiście pod tym względem blisko nam także do Konfederacji, ale dzielą nas od Konfederacji poglądy na politykę zagraniczną czy wiele innych kwestii - zaznaczył.
Dowiedz się więcej:
Sześć osób w kole poselskim Porozumienia Jarosława Gowina, wiceminister się namyśla
Pytany, czy wyklucza po wyborach koalicję z PiS Jarosław Gowin odparł, że nie wyklucza koalicji z żadnym środowiskiem, które "będzie podzielało większość postulatów, pod którymi podpisze się Porozumienie".
Jarosław Gowin ocenił, że w sprawach gospodarczych Prawo i Sprawiedliwość "gwałtownie skręciło w lewo", a rozwiązania podatkowe "Polskiego ładu" PiS są popierane "tylko przez jedno środowisko polityczne - partię Razem, czyli środowisko skrajnie lewicowe". - To powinno dać zwłaszcza umiarkowanym wyborcom PiS do myślenia - zaznaczył.
Pytany o głosy, że sprzeciw wobec propozycji PiS był tylko pretekstem do opuszczenia koalicji były wicepremier odpowiedział: - Byłem gotów do kompromisu w sprawach podatkowych, nie byłem gotów do kompromisu w sprawie "lex TVN".
Dodał, że w sprawie nowelizacji ustawy medialnej PiS od początku odrzucał kompromisową propozycję Porozumienia.
- Rozwiązania podatkowe Mateusza Morawieckiego są bardzo szkodliwe dla polskiej gospodarki, mówię to z pełną wiedzą, jako do niedawna minister gospodarki. Uderzają precyzyjnie w mikro, małe i średnie firmy, czyli w polski kapitał - powiedział Gowin.
- Zjednoczona Prawica zawsze miała na sztandarach idee patriotyzmu gospodarczego, a tymczasem teraz Mateusz Morawiecki, a za nim cały PiS, proponuje rozwiązania, które są antypatriotyczne w sensie gospodarczym - oświadczył.
- Jeżeli przedsiębiorcy z dnia na dzień będą musieli płacić o 50 proc. wyższe podatki, to zrobią jedną z dwóch rzeczy: albo zamkną biznes, zbankrutują, albo przerzucą część kosztów na klientów, podnosząc ceny swoich produktów czy usług. Tym samym w Polsce jeszcze bardziej pogłębi się drożyzna, która już dzisiaj jest wielkim problemem - powiedział przewodniczący Porozumienia.
Jarosław Gowin został też w Radiu Wnet zapytany, jak zagłosowałby w przypadku wniosku o wotum nieufności wobec premiera. - Jestem głęboko rozczarowany tym, co pan premier zaproponował w kwestiach podatkowych. Nie ma wątpliwości, że głosowałbym za odwołaniem - oświadczył.