Reklama

Francja nie wierzy już w Maastricht

Paryż chce zniesienia limitów budżetowych obowiązujących w krajach strefy euro. To oznaczałoby podważenie historycznego porozumienia, jakie przed 30 laty Francois Mitterrand zawarł z Helmutem Kohlem.
Po dojściu do władzy w 2017 r. Emmanuel Macron obiecywał, że Francja wreszcie spełni kryteria z Maas

Po dojściu do władzy w 2017 r. Emmanuel Macron obiecywał, że Francja wreszcie spełni kryteria z Maastricht.

Foto: AFP

Umowa, której efektem był zawarty w 1992 r. traktat z Maastricht, zasadniczo sprowadzała się do zgody Niemiec na porzucenie marki na rzecz wspólnej europejskiej waluty w zamian za zgodę Francuzów na zjednoczenie Niemiec. Kanclerz stawiał jednak dodatkowy warunek: w nowej unii walutowej będą obowiązywały rygorystyczne limity długu i deficytu budżetowego. Chciał, aby nowy pieniądz był równie silny, jak ten, z którego rezygnowali Niemcy. A także aby nie powstało ryzyko wysokiej inflacji, która przyczyniła się do dojścia Hitlera do władzy na początku lat 30. W Bonn domagano się też gwarancji, że niemiecki podatnik nie będzie musiał ratować przed bankructwem słabszych krajów strefy euro.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama