- Spotkaliśmy się osobiście 38 razy z osobami pokrzywdzonymi lub zgłaszającymi problem polegający na wykorzystaniu seksualnym - mówiła na konferencji prasowej w Warszawie Barbara Chrobak, wiceprzewodnicząca państwowej komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15.

Przekazała, że komisja wystąpiła do sądów o nadesłanie akt, wpłynęło do niej 2,5 tys. spraw, przeanalizowano w ramach badań własnych 669 tomów.

- W zdecydowanej większości zgłoszeń - 99 proc. spraw - osoby pokrzywdzone w chwili popełnienia czynu zabronionego nie miały ukończonych 15 lat - powiedziała Chrobak dodając, że wśród skrzywdzonych dzieci przeważały dziewczynki.

- Komisja dokonała analizy i oceny skali wykorzystania seksualnego dzieci poniżej 15. roku życia w Polsce wraz z opisem sposobów reagowania organów procesowych, ale również orzecznictwo sadów w przypadku sprawców. Analiza oparta była na podstawie badań aktowych. Przeanalizowanych było 345 przypadków z 245 postępowań sądowych - poinformowała wiceprzewodnicząca PKDP dr Hanna Elżanowska.

Tłumaczyła, że różnica w liczbach wynika stąd, że w niektórych postępowaniach było jedno dziecko pokrzywdzone i wielu sprawców, a innych - odwrotnie.

"Dzieci nie były obejmowane żadną opieką psychologiczną"

- Gdyby spróbować stworzyć profil (pokrzywdzonego) dziecka, to moglibyśmy powiedzieć, że w przeważającej większości przypadków są to dziewczynki, które w chwili popełnienia przestępstwa były w wieku od 13 do 15 lat, zamieszkiwały małe miasta do 50 tys. mieszkańców albo tereny wiejskie - powiedziała Elżanowska.

- W okresie popełnienia czynu dzieci te w blisko 80 proc. przypadków pozostawały w swoich rodzinach biologicznych- zaznaczyła. Dodała, że w 16 proc. analizowanych spraw sytuacja finansowa rodzin była trudna lub bardzo trudna.

- W połowie zbadanych przypadków nikt nie zauważył objawów wykorzystania seksualnego dziecka. Dziecko samo zgłaszało, że dzieje mu się jakaś krzywda, dopiero w dalszej kolejności zwracali na to uwagę rodzice - podkreśliła.

- Najczęstszymi konsekwencjami wykorzystania seksualnego dziecka była tzw. triada objawów. Dzieci w dużej części doświadczały lęku, poczucia winy oraz depresji. Dodatkowo ujawniały szereg różnych trudności adaptacyjnych. Bezpośrednimi konsekwencjami molestowania seksualnego u dzieci były zaburzenia snu, zaburzenia odżywiania, wagary, ucieczki z domu czy bardzo duże trudności w relacjach rówieśniczych - powiedziała wiceprzewodnicząca komisji.

Zauważyła, że pomimo tego, że "dotykanie intymnych części ciała skutkuje u tych dzieci bardzo dużą liczbą szkód psychicznych, łącznie z próbami samobójczymi, to te dzieci na etapie postępowania prokuratorskiego, ale również sądowego, były bardzo osamotnione". - Właściwie nie było strony, która dbałaby o ich dobro i ich interesy - stwierdziła.

- Prawie w 90 proc. przypadków te dzieci nie miały pełnomocnika, który zadbałby o te interesy. W toku czynności procesowych dzieci nie były obejmowane żadną opieką psychologiczną, choć ich stan wskazywałby na to, że takiej opieki bardzo potrzebują - zwróciła uwagę Hanna Elżanowska.

- Dane pokazują, jakiego ogromu cierpień doświadczało to dziecko - doświadczało nie tylko traumy związanej z wykorzystaniem seksualnym, ale również doświadczało traumy związanej z kontaktem z organami procesowymi - podkreśliła.

Propozycje zmian w Kodeksie karnym

Przewodniczący dr hab. Błażej Kmieciak powiedział, że w pierwszym raporcie państwowa komisja ds. pedofilii przedstawiła 22 rekomendacje w pięciu obszarach.

Rekomendacje dotyczące zmian w Kodeksie karnym przedstawiła na wtorkowej konferencji Agnieszka Rękas.

- Komisja proponuje w projekcie zakaz zatarcia skazania w stosunku do wszystkich kar, nie tylko do kary pozbawienia wolności orzeczonej bez warunkowego zawieszenia jej wykonania - powiedziała.

- Kolejną propozycją jest wyłączenie przedawnienia karalności. Mamy w tej chwili przepis, który mówi, że nie może się przedawnić karalność przestępstwa, jeżeli osoba pokrzywdzona nie ukończyła 30. roku życia. Komisja (...) ma informacje, że okres 30 lat życia pokrzywdzonego jest okresem zbyt krótkim. Osoby pokrzywdzone wykorzystaniem seksualnym otwierają się często po 30, 40 latach od zdarzenia, w związku z tym te wszystkie czyny już unikają z odpowiedzialności karnej - dodała.

Komisja proponuje także podniesienie sankcji karnych za niektóre przestępstwa wykorzystania seksualnego dzieci oraz rezygnację z kar alternatywnych przy niektórych przestępstwach.

Kolejna propozycja mówi o wprowadzeniu typów kwalifikowanych przestępstw już istniejących w zależności od kryterium małoletności pokrzywdzonego.

- Komisja proponuje, aby zmuszenia dziecka do uprawiania prostytucji stało się zbrodnią, a jest obecnie występkiem - przekazała Rękas.

- Komisja wprowadza w projekcie zakaz warunkowego umorzenia postępowania, ograniczenia jeśli chodzi o warunkowe zawieszenie wykonania kary, obligatoryjny dozór w przypadku warunkowego zawieszenia wykonania kary, proponuje także wydłużenie okresu próby przy warunkowym zawieszeniu - relacjonowała.

Kolejny postulat to zakaz stosowania wolnościowych kar zamiennych i kary mieszanej.