W dzisiejszych "Faktach po Faktach" Zybertowicz wypowiadał się na temat wniosku Zbigniewa Ziobry do TK o sprawdzenie, czy art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE jest zgodny z polską konstytucją.

Jak tłumaczył Zybertowicz, chodzi o sprawdzenie, czy polskie sądy mają prawo formułować zapytania prejudycjalne do TSUE w sprawach, które nie podlegają regulacjom traktatowym.

Zdaniem prezydenckiego doradcy, jeśli z analiz prawnych wynikają jakieś niezgodności, Polska, jak i inne państwa, ma prawo te niezgodności wyjaśniać.

A gdyby TK uznał, że taka niezgodność istnieje, być może trzeba by było "negocjować niektóre zapisy traktatowe".

Zybertowicz argumentował, że w wielu europejskich krajach tworzą się "kontrelity", które forsują opinię, że obecna postać Unii Europejskiej wymaga reformy, a "Bruksela traci kontakt z rzeczywistością". 

Według Zybertowicza Unia powinna przetrwać jako projekt europejskiej wspólnoty, która swoich członków chroni przed niedostatkiem i wojną, ale "historycznie rzecz biorąc, jeśli coś miałoby upaść i się rozsypać, to nie będą to państwa narodowe, tylko projekt tego typu". 

Jak jednak zaznaczył doradca prezydenta Dudy, Polacy są jednym z najbardziej prounijnych narodów w Europie, więc jakikolwiek plan polexitu świadczyłby o tym,  że rządzący są szaleńcami.