Reklama
Rozwiń
Reklama

Krzyż w Sejmie zostaje

Sąd oddalił pozew posłów Ruchu Palikota w sprawie krzyża. Przy okazji zwrócił im uwagę, że są nietolerancyjni

Publikacja: 15.01.2013 02:19

Krzyż w Sejmie zostaje

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

– Obecność symbolu religijnego w miejscu publicznym, np. w Sejmie, nie narusza swobody sumienia – uznał Sąd Okręgowy w Warszawie.

Według sądu nie doszło do naruszenia dóbr powodów. Zdaniem sędzi Alicji Fronczyk, powodowie, jako ateiści mogli z tytułu obecności krzyża w Sejmie odczuwać „dyskomfort", ale dla naruszenia dóbr osobistych najważniejsze są kryteria obiektywne, czyli społeczna ocena danego czynu.

Sędzia dodała, że większość społeczeństwa, reprezentowanego przez partie polityczne w Sejmie, „nie uważa, by kwestia krzyża w Sejmie wymagała jakiegokolwiek rozstrzygnięcia". Według sądu, gdyby było inaczej, to w ciągu 16 lat doszedłby do głosu sprzeciw wobec krzyża w Sejmie, a skoro tak nie było, to jest to dowód, że obiektywnie obecność krzyża nie narusza dóbr osobistych. Sąd wydał wyrok już na pierwszej rozprawie, uznając, że fakty są niesporne, a spór ma charakter wyłącznie prawny.

Sąd wskazał też, że w zachowaniu posłów jest wyraźny dysonans:  na sztandarach Ruch Palikota ma bowiem wpisaną tolerancję np. dla związków partnerskich, a nie ma jej dla symboli religijnych i krzyża.

Sąd: obecność symbolu religijnego w Sejmie nie narusza swobody sumienia

Reklama
Reklama

Posłowie Ruchu Palikota nie kryli oburzenia wyrokiem. – Sąd wyszedł z zupełnie fałszywej przesłanki, że większość może narzucać wolę mniejszości – mówił poseł Armand Ryfiński. Ruch zapowiada apelację.

To już kolejna prestiżowa porażka Ruch Palikota. Od początku kadencji ugrupowanie zajmuje się głównie sprawami światopoglądowymi. Jedną z najważniejszych jest właśnie walka o usunięcie krzyża z sali plenarnej Sejmu. Teraz próbowali to przeforsować na drodze sądowej. Wcześniej usunięcia krzyża odmówiła Kancelaria Sejmu. Jak ujawniła „Rz", z eksperty z sejmowych prawników jednoznacznie wynikało, że krzyż powinien w Sejmie pozostać.

Zdaniem posłów RP, m.in. Janusza Palikota i Romana Kotlińskiego, powieszenie krzyża w miejscu publicznym jest niezgodne z konstytucją, konkordatem oraz ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. W pozwie cywilnym domagali się, by kancelaria Sejmu usunęła krzyż z sali obrad plenarnych, bo ich zdaniem krzyż wpływa na podejmowane w Sejmie decyzje.

Występujący w imieniu Kancelarii Sejmu radca Prokuratorii Generalnej Mikołaj Wild wskazywał, że symbol religijny nie może być źródłem krzywdy. Przeciwnie, to pozew o usunięcie krzyża jest nadużyciem prawa, bo naruszyć może dobra osobiste wierzących.

O oddalenie pozwu wnosiła też trójka tzw. interwenientów ubocznych (czyli osób, które mają interes prawny w rozstrzygnięciu procesu). Według nich powodom chodzi o „walkę z religią i usunięcie krzyży w całej Polsce". Jedna z interwenientów Wanda Moszczyńska przypomniała, że składając ślubowanie poselskie, Palikot dodał: „Tak mi dopomóż Bóg".

– To był błazeński wniosek i dobrze, że jego autorzy się ośmieszyli – komentuje poseł Andrzej Jaworski (PiS), szef sejmowego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski. – Dobrze, że sąd tak wyraźnie stwierdził, iż obecność symboli religijnych w przestrzeni publicznej nie narusza niczyjej wolności. Miejmy nadzieję, że zakończy to wojnę z krzyżem – dodaje.

Reklama
Reklama

Według dr. Artura Wołka, politologa z Polskiej Akademii Nauk, cała sprawa pokazuje nieskuteczność ugrupowania Palikota. – Partia toczy kolejne wojny światopoglądowe, jednak jest w tym bardzo nieskuteczna. Nie sposób przypomnieć nawet jednej sprawy, którą udałoby się politykom Ruchu załatwić – mówi „Rz". – Oczywiście jest grupa wyborców nastawionych antyklerykalnie, dla których liczy się sama walka z religią i Kościołem, ale jest ona stosunkowo nieliczna – dodaje.

Według ostatniego sondażu TNS Polska na Ruch Palikota chce głosować 6 proc. badanych. W innych badaniach RP również balansuje na krawędzi progu wyborczego.

Ugrupowanie zgłasza jednak kolejne kontrowersyjne pomysły. W przyszłym tygodniu Sejm ma zająć się ich projektem ustawy o związkach partnerskich.

Partia chce też wprowadzić tzw. testament sumienia, czyli – zdaniem krytyków pomysłu – zrobić krok w kierunku legalizacji eutanazji. Wcześniej Ruch zapowiadał również przygotowanie ustawy legalizującej posiadanie marihuany.

– Widać też wyraźnie, że partia zapomniała o swojej drugiej, probiznesowej nodze. Miała bronić przedsiębiorców, walczyć z biurokracją, ale te postulaty znajdują się głęboko w cieniu walki z krzyżem czy innych kwestii światopoglądowych – dodaje Wołek.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama