W Afganistanie w ostatnich tygodniach doszło do eskalacji konfliktu między rządem w Kabulu a talibami, co ma miejsce w czasie, gdy z Afganistanu wycofują się żołnierze USA i innych państw NATO.

W ubiegłym tygodniu talibowie, w czasie wizyty ich delegacji w Moskwie, przekonywali, że kontrolują 85 proc. Afganistanu. W ostatnich dniach doszło jednak do kontrataku sił rządowych - m.in. w prowincji Kandahar.

Tadżykistan zmobilizował 130 tysięcy rezerwistów na czas trzygodzinnych ćwiczeń, które odbywają się w czwartek - poinformował prezydent kraju. W ćwiczeniach brało też udział 100 tysięcy żołnierzy w służbie czynnej.

W ćwiczeniach brało udział ponad 1 000 pojazdów wojskowych, setki jednostek artylerii i moździerzy oraz samolotów i śmigłowców - głosi komunikat kancelarii prezydenta Tadżykistanu.

- W związku z niestabilną sytuacją w regionie, jeszcze raz przypomnieć mieszkańcom Tadżykistanu, że musimy być gotowi, by chronić pokój i stabilność - powiedział prezydent w transmitowanym przez telewizję orędziu.

Rahmon mówił też, że na granicę z Afganistanem zostało wysłanych 20 tysięcy rezerwistów.

W lipcu setki żołnierzy afgańskiej armii przekroczyło granicę z Tadżykistanem uciekając przed ofensywą talibów. Tadżykistan odesłał ich potem do Afganistanu na pokładzie samolotów przysłanych przez afgański rząd.

Rosja, która ma bazę wojskową w Tadżykistanie, zamierza w najbliższych tygodniach zorganizować wspólne z Tadżykistanem i Uzbekistanem ćwiczenia armii na terytoriach tych państw.