Reklama

Przedsiębiorcy są w Sejmie potrzebni?

Czy w Sejmie zasiadać będą tylko bezrobotni? Zdaniem polityków może do tego dojść, jeżeli parlamentarzystom nie wolno będzie prowadzić działalności gospodarczej

Aktualizacja: 23.03.2009 06:59 Publikacja: 23.03.2009 03:20

[b][link=http://www.rp.pl/artykul/16,279613_Partie_tropia_akcje.html" "target=_blank]Lista parlamentarzystów PO mających akcje firm[/link][/b]

– Już odpłynęli z Sejmu prawnicy, bo poza parlamentem mogą zarobić znacznie więcej – mówił w niedzielę w Radiu Zet Stanisław Żelichowski, szef Klubu PSL. – Jeżeli ludzie przedsiębiorczy również nie będą się garnęli do kandydowania, to kto pozostanie? Sami bezrobotni?

Wicepremier Waldemar Pawlak podczas sobotniej wizyty w Płocku zaś apelował, aby nie piętnować polityków tylko dlatego, że byli kiedyś przedsiębiorcami lub posiadają akcje.

Pomysły na zakazanie parlamentarzystom prowadzenia działalności gospodarczej pojawiły się po sprawie senatora Tomasza Misiaka, który pracował przy specustawie o stoczniach, a później firma Work Service, której jest współudziałowcem, dostała bez przetargu lukratywny kontrakt na szkolenie tracących pracę stoczniowców.

W piątek premier Donald Tusk oświadczył, że oczekuje, iż parlamentarzyści PO oddzielą biznes od polityki i sprzedadzą posiadane udziały w prywatnych firmach. Zbigniew Chlebowski, szef Klubu PO, zapowiedział, że przygotowuje listę posłów i senatorów PO mających takie udziały. Podobną deklarację o sporządzeniu list posłów posiadających akcje złożyli politycy z PiS i SLD.

Reklama
Reklama

W weekendowym wydaniu „Rz” wymieniliśmy parlamentarzystów, którzy mogą trafić na listę Zbigniewa Chlebowskiego. Są wśród nich m.in.: szef lubelskiego PO Janusz Palikot, minister z Kancelarii Premiera Rafał Grupiński czy Małgorzata Kidawa-Błońska.

W niedzielę jednak okazało się, że kontrolne zapędy polityków znacznie się ostudziły. Chlebowski oświadczył, że nie tworzy żadnej listy.

– Nie ma takiej potrzeby, bo wszystko jest w Internecie – mówił w Radiu Zet szef Klubu PO. – Chodzi tylko o to, by podczas prac legislacyjnych mieć wiedzę, jacy posłowie zgłaszają jakie poprawki w imieniu klubu. Chlebowski dodał też, że pozbycie się udziałów w firmach nie jest proste, chociażby z powodu bessy panującej na polskiej giełdzie.

– Chodzi zresztą przede wszystkim o uporządkowanie tych spraw i stworzenie np. instytucji powierniczej, która zarządzałaby udziałami parlamentarzystów – tłumaczył szef Klubu PO.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Maciej Berek dla „Rzeczpospolitej”: Turboprzyspieszenie w rządzie oznacza wybór projektów cywilizacyjnych
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama