Wszystko wskazuje na to, że niedzielne wybory prezydenckie mogą wywrócić do góry nogami całą scenę polityczną na Ukrainie. W Kijowie się mówi, że im większe są szanse artysty kabaretowego Wołodymyra Zełenskiego na zwycięstwo, tym więcej polityków i oligarchów chce zająć miejsce u jego boku.
Lokalne media spekulują, że nieoficjalnie komik już dostał poparcie sporej części parlamentu i nie brakuje chętnych do wejścia z nim w koalicję. Analitycy w Kijowie twierdzą, że albo kabareciarzowi uda się przekonać większość deputowanych, albo Ukrainę czeka poważny kryzys polityczny. – Dzisiaj nikt nie potrafi powiedzieć, jak będzie wyglądała sytuacja w kraju po 21 kwietnia. Nie wiedzą tego nawet ci, którzy podejmują w państwie odpowiedzialne decyzje – opowiada „Rzeczpospolitej" o panujących w Kijowie nastrojach Witalij Portnikow, znany ukraiński politolog.