W maju 1919 roku w Chinach doszło do protestów antyimperialistycznego Ruchu 4 Maja, tworzonego głównie przez studentów, którzy nie zgadzali się z rozstrzygnięciami Konferencji Pokojowej w Paryżu na mocy której Japonia miała przejąć od Niemiec kontrolowane przez nich obszary w chińskiej prowincji Shandong.

Protesty przerodziły się w debatę na temat tego, w jaki sposób Chiny powinny się modernizować, po obaleniu w 1911 roku cesarstwa.

W tym roku przypada również - jak przypomina Reuters - 30 rocznica protestów na placu Tiananmen, w czasie których władze Chin krwawo rozprawiły się ze studentami domagającymi się demokratyzacji kraju.

Xi Jinping, przemawiając do delegatów młodzieży przekonywał, że chińska młodzież powinna okazywać wdzięczność partii, państwu, społeczeństwu i narodowi.

- Mówcie każdemu Chińczykowi, że patriotyzm jest obowiązkiem, powinnością - mówił Xi w przemówieniu transmitowanym przez chińską telewizję.

- Dla chińskiej młodzieży w nowej epoce, żarliwa miłość do ojczyzny jest podstawą - przekonywał Xi.

Prezydent Chin ostrzegał też młodych przed "błędnymi poglądami". - Chińska młodzież musi świadomie budować i przestrzegać rdzennych wartości socjalizmu - podkreślał. "Błędnymi poglądami" nazwał "kult pieniądza, hedonizm, indywidualizm i nihilizm historyczny".