Reklama

Bryła lodu zamiast Borisa Johnsona na debacie wyborczej

Premier Boris Johnson i szef Partii Brexit Nigel Farage nie wzięli udziału w debacie klimatycznej liderów partii politycznych w telewizji Channel 4. Stacja zastąpiła ich bryłami lodu. Torysi protestują, zarzucając nadawcy stronniczość.

Aktualizacja: 29.11.2019 04:49 Publikacja: 28.11.2019 22:20

Topniejący lód postawiono w miejscu, które miał zająć premier Boris Johnson

Topniejący lód postawiono w miejscu, które miał zająć premier Boris Johnson

Foto: AFP

zew

Do trwającej godzinę debaty na temat klimatu w Channel 4 stanęli liderzy Partii Pracy (Jeremy Corbyn), Szkockiej Partii Narodowej (Nicola Sturgeon), Liberalnych Demokratów (Jo Swinson), Zielonych (Sian Berry) i Plaid Cymru (Adam Price). Poruszyli tematy transportu, produkcji żywności czy modernizacji mieszkań motywowanej chęcią oszczędności energii.

Z zaproszeń do debaty nie skorzystali szef Partii Konserwatywnej premier Boris Johnson i lider Partii Brexit Nigel Farage. W zarezerwowanym dla nich miejscu Channel 4 ustawił bryły lodu w kształcie kuli ziemskiej. Przeciwko tej decyzji zaprotestowali torysi.

Jak podkreślili, wysłali na debatę Michaela Gove'a, byłego sekretarza ds. środowiska. Według konserwatystów, zastąpienie lidera partii innym politykiem powinno być dozwolone, a precedens został ustanowiony podczas kampanii w 2017 r., gdy w debacie organizowanej przez BBC zamiast Theresy May wystąpiła Amber Rudd. Gove pojawił się na czwartkowej debacie, ale nie mógł wziąć w niej udziału. Udział oferował też obecny w studiu ojciec premiera, Stanley Johnson.

Zamiast Borisa Johnsona i Nigela Farage'a w telewizyjnym studiu stanęły bryły lodu

Zamiast Borisa Johnsona i Nigela Farage'a w telewizyjnym studiu stanęły bryły lodu

Foto: AFP

Ben de Pear z Channel 4 oświadczył, że pytał liderów pięciu partii, czy chcą debatować z Govem, a ci odmówili.

Reklama
Reklama

Gdy debata była transmitowana, Gove odpowiadał na pytania na Facebooku.

W związku z postawieniem w miejscu premiera bryły lodu, torysi napisali do Ofcomu, brytyjskiego odpowiednika Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Według konserwatystów, działanie stacji Channel 4 stoi w sprzeczności z prawem obowiązującym nadawców i jest "prowokacyjnym wybrykiem politycznym", który sam w sobie stanowi przejaw opinii politycznej. Odmawiając przedstawicielowi Partii Konserwatywnej prawa udziału w debacie, czytamy w liście, Channel 4 złamał zasadę bezstronności.

List rzecznika partii Lee Caina został napisany przed debatą, ponieważ Channel 4 z wyprzedzeniem informował o zamiarze wystawienia w studiu lodu, jeśli premier nie przyjdzie na debatę.

Polityka
Trump reaguje na decyzję Sądu Najwyższego ws. ceł. „Mogę zrobić, co tylko chcę”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Co wiadomo o kosmitach i UFO? Donald Trump kazał ujawnić dane
Polityka
Stany Zjednoczone chcą powrotu do „ustawień fabrycznych” NATO
Polityka
Trump zainaugurował Radę Pokoju. „Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce”
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama