Wynagrodzenie za udostępnienie swoich terenów pod urządzenia przesyłowe jest zwolnione z podatku – stwierdził niecałe dwa miesiące temu w interpretacji ogólnej minister finansów. Urzędnicy wciąż jednak wydają niekorzystne interpretacje indywidualne.
– Spory o odszkodowania za rury, słupy i kable mają długą historię – mówi Konrad Turzyński, doradca podatkowy w kancelarii KNDP. – Fiskus przez wiele lat twierdził, że są one opodatkowane. Argumentował, że zwolnienie w ustawie o PIT mówi o służebności gruntowej, a nie przesyłu.
Skarbówka regularnie jednak przegrywała w sądach. Minister finansów w końcu się poddał i 21 maja wydał korzystną dla podatników interpretację ogólną (nr DD3/033/126/CRS/14/RD-46264/14). Ci, którzy myśleli, że to koniec walki z fiskusem, srodze się jednak rozczarowali.
Nowe powody braku zwolnienia
Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu w związku z budową, utrzymaniem i eksploatacją rurociągu solanki nie jest zwolnione z podatku – dowiedziała się kobieta, która wystąpiła z wnioskiem o interpretację. Powód? Rurociąg solanki nie jest urządzeniem infrastruktury technicznej, o którym mówi art. 21 ust. 1 pkt 120 ustawy o PIT (interpretacja nr ITPB2/415-299/14/MN).
Przepisy do zmiany
W innej sprawie fiskus nie zgłosił zastrzeżeń do rodzaju urządzeń (słup i linia napowietrzna), ale nie zgodził się na zwolnienie, gdyż zostały one umieszczone na gruntach niewchodzących w skład gospodarstwa rolnego (interpretacja nr ITPB2/415-341/14/KK).
– Urzędnicy znajdują ciągle kolejne powody do zakwestionowania zwolnienia. Powinni się jednak przede wszystkim zastanowić, czy osoba, która dostaje odszkodowanie za postawione na jej ziemi urządzenia, ma w ogóle jakąś korzyść majątkową – mówi Turzyński. – Przecież nieruchomość z rurą traci sporo na wartości, a wynagrodzenie ma tylko tę stratę zrównoważyć. Tymczasem właściciel jest dodatkowo karany podatkiem.
– Niestety, spory z fiskusem będą dopóty, dopóki nie zostaną zmienione przestarzałe i niedostosowane do rzeczywistości przepisy ustawy o PIT – podsumowuje Izabela Andrzejewska-Czernek, radca prawny w kancelarii GWW Tax. – Powinny się odwoływać do regulacji o służebności przesyłu w kodeksie cywilnym, a nie do ustawy o gospodarce nieruchomościami, czego efektem jest nieracjonalne i przypadkowe zawężanie zwolnienia.
Opinia dla „Rz"
Anna Welsyng, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Welsyng.pl
Minister finansów po serii porażek w sądzie musiał w końcu ustąpić i przyznać, że zwolnione z podatku są także odszkodowania za służebność przesyłu, a nie tylko gruntową. Nie rozwiązało to jednak problemów z ich rozliczaniem, bo skarbówka nadal szuka luk w przepisach pozwalających na opodatkowanie właścicieli gruntów. To skrajnie profiskalne podejście powoduje różne traktowanie osób znajdujących się w identycznej sytuacji. Jaka jest bowiem różnica między Kowalskim, któremu postawiono na działce rurę z ropą, a Nowakiem, który ma rurę z solanką? Żadna, bo w obu sytuacjach ich grunty straciły na wartości. Zgodnie jednak z interpretacjami Kowalski jest zwolniony z podatku od odszkodowania, natomiast Nowak musi go zapłacić. Podobnie jest z właścicielami gruntów nierolniczych, którzy także nie spełniają warunków zwolnienia.