Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną podatniczki, której fiskus w pandemii odmówił wszczęcia postępowania w sprawie wniosku o przywrócenie terminu do złożenia zgłoszenia o nabyciu spadku.

Kobieta 31 lipca 2020 r. złożyła wniosek o przywrócenie terminu zgłoszenia o nabyciu spadku po zmarłym ojcu lub umożliwienie skorzystania z ulgi podatkowej przysługującej bliskim. Do wniosku dołączyła postanowienie sądu rejonowego, które potwierdzało, że nabyła w 3/16 prawo do spadku po zmarłym ojcu.

Kilka tygodni później fiskus odmówił wszczęcia postępowania w sprawie przywrócenia terminu zgłoszenia o nabyciu spadku, od którego zależy prawo do pełnego zwolnienia podatkowego przy darowiznach i spadkach w tzw. zerowej grupie podatkowej, czyli w kręgu najbliższej rodziny.

Podatniczka uważała, że takie rozstrzygnięcie działa na jej niekorzyść, gdyż skrócono jej ustawowy sześciomiesięczny termin na zgłoszenie spadku. Zwracała uwagę na okoliczności dotyczące sytuacji pandemicznej. Tłumaczyła, że termin na zgłoszenie spadku nie został dochowany nie z powodu zaniechań, bo w marcu i kwietniu usiłowała się skontaktować z urzędem skarbowym. Jednak z powodu zawieszenia działalności urzędu na czas pandemii nic nie zdziałała.

Fiskus był nieugięty. Podkreślał, że art. 15zzr ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczegółowych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, który przewidywał zawieszenie biegu terminów, posługiwał się określeniem przepisy prawa administracyjnego. A prawo podatkowe, mimo swojego administracyjnego rodowodu, stanowi odrębną od prawa administracyjnego gałąź. Fiskus tłumaczył, że sześciomiesięczny termin na złożenie zgłoszenia SD-Z2 należy do prawa materialnego, w którym instytucja przywrócenia nie ma zastosowania.

Kobieta zaskarżyła odmowę, ale w pierwszej instancji przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi przegrała. Inaczej do sporu podszedł dopiero NSA. Przede wszystkim uznał, że odmowa przyjęcia pisma strony przez organ podatkowy – np. jak w spornym przypadku zgłoszenia – rażąco narusza zasadę praworządności. Jeżeli podatnik zamierza złożyć pismo i udaje się do siedziby fiskusa, to jego pracownik nie ma podstaw prawnych, aby odmówić jego przyjęcia. I to nawet jeżeli jego zdaniem pismo takie nie wywoła skutków prawnych, bo np. złożono je po terminie. Zdaniem NSA pismo powinno zostać przyjęte i powinien zostać mu nadany bieg, zgodnie z procedurą.

Sąd nie miał też najmniejszych wątpliwości, że przepisy covidowe zawieszały terminy podatkowe. W ocenie NSA skoro ze względu na epidemię, ochrona zdrowia obywateli jest priorytetem i wprowadzane są ograniczenia ich aktywności oraz działania instytucji publicznych, to nie można takich regulacji wykładać zawężająco, wyłączając z nich prawo podatkowe. Oznaczałoby to bowiem, że mimo niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia w kształtowaniu obowiązków podatkowych wszystko odbywałoby się na zasadach ogólnych sprzed stanu epidemii, co jest nie do przyjęcia.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: III FSK 4321/21

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Czytaj więcej

Zwolnienie z podatku od spadku i darowizn: sądy kontra fiskalna wykładnia