Obowiązujące od początku 2022 r. przepisy o uldze dla klasy średniej budzą wiele wątpliwości. Podatnicy nie wiedzą, jak ją liczyć. Obawiają się, że w razie przekroczenia progu grozi im duża dopłata podatku.

Przypomnijmy, że z ulgi mogą skorzystać osoby płacące PIT według skali – zarówno przedsiębiorcy, jak i pracownicy. Dotyczy ona przychodów ze stosunku pracy oraz z działalności gospodarczej (pomniejszonych o koszty prowadzenia tej działalności, z wyłączeniem składek na ubezpieczenia społeczne), w łącznej wysokości od 68 412 zł do 133 692 zł rocznie (od 5701 zł do 11 141 zł miesięcznie). Do przychodów pracownika wlicza się nieodpłatne świadczenia (np. pakiet medyczny), premie i bonusy.

Czytaj więcej

Polski Ład: wspólne zeznanie z małżonkiem może wszystko zmienić

Kwotę ulgi oblicza się indywidualnie, w oparciu o kwotę przychodów, z zastosowaniem ustawowego wzoru. Przy miesięcznych przychodach:

– od 5701 do 8549 stosuje się wzór: (A (czyli przychód) x 6,68 proc. – 380,50) / 0,17

– ponad 8549 do 11 141 stosuje się wzór: (A x (-7,35 proc.) + 819,08) / 0,17.

Przedsiębiorca może zdecydować, czy uwzględnić ulgę w zaliczkach, czy zastosować ją dopiero w zeznaniu rocznym. Do pracowników pracodawca zastosuje ulgę dla klasy średniej automatycznie. Nie trzeba składać żadnego wniosku. Jeśli jednak pracownik nie chce korzystać z ulgi w trakcie roku, powinien złożyć pracodawcy wniosek o jej niestosowanie.

Przykład: wynagrodzenie pana Kowalskiego wynosi 11 tys. zł brutto miesięcznie. Rocznie jest to 132 tys. zł i mieści się w limicie ulgi. Pan Kowalski przewiduje jednak, że w grudniu otrzyma premię w wysokości miesięcznego wynagrodzenia, co daje łącznie 143 tys. zł rocznie. Spodziewa się, że przekroczy limit, więc złożył pracodawcy wniosek o niestosowanie ulgi.

Ministerstwo Finansów zaznacza, że ten, kto zrezygnował z ulgi dla klasy średniej w trakcie roku, nie traci prawa do skorzystania z niej po zakończeniu roku. Jeśli spełni warunki zarówno w zakresie źródeł przychodów, jak i limitów, może w zeznaniu podatkowym skorzystać z odliczenia ulgi za cały rok.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Jeśli zaś dojdzie do odwrotnej sytuacji, tzn. podatnik skorzysta z ulgi w trakcie roku, ale po zakończeniu roku okaże się, że przekroczył limit, to będzie musiał dopłacić podatek. Różnicę zwróci przy rozliczeniu rocznym.

Co daje ulga? Największe korzyści osiągają osoby zarabiające 8–9 tys. zł miesięcznie.

Dla pracownika zarabiającego 6 tys. zł brutto miesięcznie kwota ulgi wyniesie 119,41 zł (6000 zł x 6,68 proc. – 380,50 zł) / 0,17 = 119,41 zł. Taką kwotę płatnik odejmuje od dochodu pracownika. Dzięki zastosowaniu ulgi miesięczne zaliczki na PIT danego podatnika będą niższe o 20 zł niż bez ulgi. Rocznie będzie to 240 zł.

Przy zarobkach 8 tys. zł brutto kwota ulgi wyniesie 905,29 zł (8000 zł x 6,68 proc. – 380,50 zł) / 0,17 = 905,29 zł. Zaliczka na PIT będzie dzięki temu niższa o 154 zł niż bez ulgi, co daje 1848 zł rocznie.

Przy zarobkach 10 tys. zł brutto kwota ulgi wyniesie 494,58 zł (10 000 zł x (–7,35 proc.) + 819,08 zł) / 0,17 = 494,58 zł. Z zastosowaniem ulgi zaliczki wyniosą 84 zł mniej niż bez ulgi. W ciągu roku różnica wyniesie 1008 zł.

Przy zarobkach 7 tys. zł, dzięki zastosowaniu w zaliczkach ulgi dla klasy średniej, podatnik zyska miesięcznie na rękę 87 zł. Osoba zarabiająca 9 tys. zł zyska 158 zł, a zarabiająca 11 tys. zł – 10 zł miesięcznie.

Duże zamieszanie związane z rozliczeniem ulgi powstało w wyniku opublikowania rozporządzenia ministra finansów z 7 stycznia w sprawie zaliczek. W uproszczeniu wynika z niego, że płatnik powinien obliczyć zaliczki na zasadach z 2021 i z 2022 r. i zastosować sposób bardziej korzystny dla pracownika. Według MF rozporządzenia można nie stosować, jeśli pracownik złoży pracodawcy odpowiedni wniosek. Ale dotyczy to tych pracowników, którym pracodawca nie odlicza kwoty zmniejszającej podatek.