Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Klasyczna myśl polityczna głosiła, że rozdzielenie sfer publicznej i prywatnej jest gwarancją ludzkiej wolności. Tam bowiem, gdzie kończy się działalność społeczna czy publiczna, otwiera się pilnie strzeżona sfera prywatności. A państwo nie może się wtrącać w życie obywateli.
Prywatność ma wielu wrogów. Postępowa lewica już dawno głosiła tezę o tym, że nie ma żadnej prywatności, że to sfera przemocy, która jest na wskroś polityczna, bo dominuje w niej patriarchat, męski szowinizm, wykorzystywanie kobiet itp. Paradoksalnie jednak również prawica, która była tradycyjnym obrońcą prywatności, staje się powoli jej przeciwnikiem. Bo skora do kontrrewolucji kulturowej (kontr-, ale to też rewolucja) część prawicy, w przeciwieństwie do klasycznego konserwatyzmu, lubi wolność i swobodę, pod warunkiem że stoi ona na straży tradycjonalistycznego ładu. Tam jednak, gdzie uważa go za zagrożony, tam ostro wchodzi z narzędziami państwa. Bojąc się więc, że rodzice nie dość patriotycznie wychowają swoje dzieci, ogranicza nauczanie domowe i wprowadza do szkół mocny program budowy narodowej tożsamości.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: