4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 06.10.2019 07:26 Publikacja: 04.10.2019 00:01
Andrzej Żuławski podczas zdjęć do filmu „Na Srebrnym Globie”, krakowski Kazimierz, 1978 r.
Foto: Forum
Im dłużej go nie ma, tym bardziej jest obecny. Od kiedy dwa i pół roku temu Andrzej Żuławski zmarł na raka trzustki, a jego ciało pochowano na cmentarzu w Górze Kalwarii, duch reżysera zaczął krążyć nad Polską. W lipcu 2016 r. na świat polskich kin, niemal rok po światowej premierze, przyszedł jego pogrobowiec, „Kosmos", pierwszy po 15-letniej przerwie film Andrzeja Żuławskiego. Ale dopiero ostatnie miesiące to recydywa żuławszczyzny w polskiej kulturze pełną gębą: wznowienie wywiadu rzeki Piotra Kletowskiego i Piotra Mareckiego z reżyserem, biografia „Żuławski. Szaman" Aleksandry Szarłat i wreszcie premiera „Mowy ptaków" w reżyserii jego syna Xawerego. Filmu nie tylko nakręconego na podstawie scenariusza napisanego przez Żuławskiego seniora, ale i zainfekowanego całą jego twórczością.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas