Reklama

Zamach na igrzyska w Soczi

Najpierw napadli na turystów z Moskwy – wyciągnęli z busa i zaczęli strzelać. Dwie osoby zabili, trzy ciężko ranili. Kilkadziesiąt godzin później wysadzili w powietrze kolejkę linową na Elbrus. Po kilku miesiącach Rosjanie poinformowali, że stojących za atakami terrorystów złapali lub zlikwidowali. Ich nazwisk jednak nigdy nie ujawniono.

Publikacja: 10.07.2020 18:00

Przepisy antyterrorystyczne, które miały ochronić inwestycje związane z igrzyskami w Soczi, najbardz

Przepisy antyterrorystyczne, które miały ochronić inwestycje związane z igrzyskami w Soczi, najbardziej uderzyły w lokalny biznes. Wielu drobnych przedsiębiorców nie ukrywało, że było to na rękę Kremlowi i związanym z nim oligarchom

Foto: Getty Images

Sierpień 1942 – luty 1943

Szczyt góry ledwo majaczył przesłonięty gęsto padającym śniegiem. Idący gęsiego żołnierze prawie nie zauważyli, że od celu dzieli ich zaledwie kilkanaście metrów. Byli zdezorientowani, ale jakakolwiek chwila zawahania lub myśl o powrocie od razu ustępowała miejsca strachowi przed konsekwencjami, które w ich przypadku w najlepszym razie oznaczały zesłanie do obozu pracy, a w najgorszym nawet śmierć przez rozstrzelanie. Gdy więc pierwszy z nich niepewnie wkroczył na równy, kończący górę teren, momentalnie odwrócił się i szybko przywołał idących za nim maruderów. W żołnierzy wstąpiły nowe siły i wigor, co było efektem osiągnięcia przez grupę wysokości 5642 metrów – jak niektórzy dowodzili, „dachu Związku Radzieckiego, a nawet całej Europy". Był 13 lutego 1943 roku, a sześciu śmiałków znalazło się na szczycie Elbrusu na wyraźny rozkaz Ławrientija Berii, który nakazał ściągnięcie z niego resztek hitlerowskiej flagi zawieszonej tam przez Niemców niespełna pół roku wcześniej.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama