Reklama

Z Niemcami za dużo lukru a za mało dyskusji o problemach

Czy satysfakcja z uregulowanych stosunków z Niemcami jest czymś złym? Oczywiście, że nie. Ale gdy wzajemnymi relacjami rządzą rocznice, zamiatane pod dywan problemy trzeba załatwiać w negocjacjach „last minute”, aby zdążyć przed kolejną fiestą
Z Niemcami za dużo lukru a za mało dyskusji o problemach

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Obchody 20. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy  świętowano hucznie po obu stronach Odry. Prezydent RP odwiedził Berlin, ogłoszono wspólną deklarację  rządów w sprawie Polaków i Niemców żyjących w obu krajach i wreszcie Angela Merkel wraz ze swoim gabinetem odwiedziła Warszawę.

Stosunki polsko-niemieckie od paru lat wydają się być niezwykle sztywno podporządkowane rytmowi kolejnych rocznic i wizyt świadków historii. Jak nie wizyta na Westerplatte, to honoris causa dla Angeli Merkel na Politechnice Wrocławskiej. Jak nie nagroda Karola Wielkiego w Akwizgranie dla Donalda Tuska, to debata prezydentów z młodzieżą w rocznicę uklęknięcia Willy Brandta. Jak nie spotkania na moście między Słubicami a Frankfurtem, to wspomnienia Hansa-Dietricha Genschera i Rolanda Dumasa o tym, jak powstawał Trójkąt Weimarski. Powtarza się też w kółko grono kolejnych rocznicowych laureatów. Tadeusz Mazowiecki, Richard von Weizsaecker, Karl Dedecius czy Władysław Bartoszewski. Równie powtarzalne są frazy o stosunkach, które nie były nigdy tak dobre jak teraz.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama