Odbrązawianie, demitologizację, łamanie tabu, relatywizowanie wartości utożsamiono z procesem modernizacji Polski. A każdy, kto nie był za taką modernizacją naszej zapóźnionej w procesach cywilizacyjnych ojczyzny, zostawał „nacjonalistą" albo „ciemnogrodem".
Przed paroma laty w znanym naukowym czasopiśmie „Behavioral and Brain Sciences" wydawanym w Cambridge ukazał się artykuł napisany przez trzech profesorów University of British Columbia zatytułowany „Najdziwniejsi ludzie świata?".
Tekst J. Henricha, S.J. Heinego i A. Norenzayana zawierał następujące tezy:
Pierwsza – aż 96 proc. populacji objętej badaniami przez psychologów pochodzi z krajów Zachodu, których ludność stanowi jedynie 12 proc. populacji całego świata. Teza druga – nawet wewnątrz tej mocno nietypowej próby dokonuje się niezwykle niereprezentatywnego doboru uczestników badań. Albowiem – autorzy przytaczają przykład najważniejszego czasopisma z dziedziny psychologii „Journal of Personality and Social Psychology" – aż 67 proc. spośród osób badanych w Ameryce i 80 proc. badanych spoza Stanów Zjednoczonych to studenci psychologii. Już w przypadku USA oznacza to 4000 razy za dużą reprezentację amerykańskich studentów w tzw. losowej próbie (a podobny problem dotyczy „losowych" badań w kognitywistyce oraz ekonomii).
Pozostało jeszcze 98% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.