To główne wnioski wypływające z tegorocznej 11. edycji Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC). Jednym z tematów, który zdominował dyskusję, był problem finansowania systemu ochrony zdrowia. Obecny model, oparty na składce zdrowotnej, przestaje odpowiadać rzeczywistości. – Płatnik został obecnie „wzbogacony” o szereg zadań, które powodują, że dysproporcja pomiędzy finansowaniem składkowym i pozaskładkowym będzie się w przyszłości tylko powiększać – powiedział podczas HCC wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc. Jak zaznaczył, coraz wyraźniej widać również ograniczenia obecnego modelu finansowania świadczeń. – Nie do końca jesteśmy też gotowi mówić wprost, że niezależnie od tego, ile będzie wynosiła składka zdrowotna, nie da się wszystkim sfinansować wszystkiego w najlepszej i najnowocześniejszej formie. Żeby coś dostać, z czegoś trzeba będzie zrezygnować. Nie da się stworzyć nieograniczonego dostępu za ograniczone środki – podkreślił.

Podobną diagnozę postawił podczas rozmowy z portalem Rynek Zdrowia prezes NFZ Filip Nowak. – Dziś nikt już nie wątpi, że środków w Narodowym Funduszu Zdrowia nie będzie przybywać tak szybko, jak obciążeń w systemie ochrony zdrowia – powiedział. Dlatego konieczne jest racjonalne gospodarowanie pieniędzmi i odejście od myślenia o systemie w kategoriach nieograniczonego dostępu do świadczeń. – Środków, które umożliwiłyby bezrefleksyjne finansowanie wszystkich świadczeń po stawkach nominalnych, bez względu na to, gdzie się one pojawiają – nie będzie. Dlatego musimy priorytetyzować zadania i kierowanie strumienia finansowego – tłumaczył prezes NFZ.

Czytaj więcej

System nie nadąża za rosnącymi kosztami w zdrowiu

Reforma modelu finansowania

Podczas HCC oprócz diagnozy wybrzmiały konkretne propozycje na receptę w zakresie finansowania ochrony zdrowia. Zdaniem byłego wiceministra zdrowia, senatora Lewicy Wojciecha Koniecznego, jednym z możliwych rozwiązań jest odejście od składki zdrowotnej i częściowe finansowanie systemu z podatku CIT. – Szacujemy że mógłby on przynieść roczny wzrost nakładów w systemie opieki zdrowotnej o 100 mld zł – wskazał Konieczny. Podkreślił też, że system nie jest gotowy na przyjęcie tak dużych środków bez poważnej reformy organizacyjnej, szczególnie w obszarze szpitalnictwa.

A to właśnie szpitalnictwo – wskazała Marta Nowacka, prezeska Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego – znajduje się obecnie w szczególnie trudnej sytuacji. Dyrektorzy szpitali działają dziś w warunkach dużej niepewności, dlatego oczekują reform organizacyjnych. – Szpitale są gotowe na zmiany, ale potrzebują przewidywalności i przejrzystości systemu – dodała Nowacka.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy chcą zmian w ochronie zdrowia, ale nie chcą za nią więcej płacić

Nowe środki trzeba wydawać efektywniej

Jak pokazało badanie przeprowadzone dla Rynku Zdrowia, Polacy dostrzegają konieczność zmian w systemie ochrony zdrowia, ale nie są skłonni płacić na niego więcej. Na ten paradoks zwracał uwagę poseł Janusz Cieszyński, były wiceminister zdrowia. – Polacy nie mają ochoty płacić wyższej składki zdrowotnej, skoro nie są zadowoleni z jakości oferowanej przez publiczną ochronę zdrowia – mówił, podkreślając, że fundamentem rozmowy o większych nakładach powinien być program poprawy efektywności systemu.

Tymczasem, jak wskazywała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, mimo rosnących nakładów finansowych, system nadal zmaga się z poważnym deficytem. – Budżet NFZ wynosi już 221 mld zł, ale wiemy, że wciąż 17–18 mld zł w tym roku będzie brakowało – podkreśliła.

Wnioski z Kongresu Wyzwań Zdrowotnych są jednoznaczne: bez głębszych reform i lepszego zarządzania środkami nawet rosnące nakłady mogą nie wystarczyć, by sprostać rosnącym potrzebom zdrowotnym społeczeństwa.