Temat Jeffreya Epsteina i jego niechlubnych dokonań nie schodzi od tygodni z pierwszych stron światowych gazet. Główna dyskusja o amerykańskim miliarderze toczy się oczywiście przede wszystkim w portalach plotkarskich. Pełne moralizatorskiego tonu i oburzenia są jednak także wszelkiej maści social media i fora internetowe. Choć za oceanem ta sprawa była znana już od wielu lat, to realnie ogólnoamerykański charakter nabrała dopiero w 2018 r. za sprawą serii publikacji, które ukazały się w „Miami Herald” Dziennikarskie śledztwo doprowadziło do ujawnienia niewiarygodnie korzystnej dla Epsteina prokuratorskiej ugody z 2008 r. oraz niespotykanej dotąd skali przestępstw związanych z seksualnym wykorzystywaniem kobiet.