Reklama

Michał Szułdrzyński: Dlaczego nauczanie Franciszka dla wszystkich było niewygodne?

U Franciszka urzekała mnie wizja Kościoła i tego, czym ma być wiara. A także to, jak odbierano jego naukę, a ściślej to, jaki kłopot wszystkim sprawiała.
Michał Szułdrzyński: Dlaczego nauczanie Franciszka dla wszystkich było niewygodne?

Foto: REUTERS/Matteo Minnella

Franciszek częstokroć porównywał Kościół do szpitala polowego, który ma nieść pomoc cierpiącym i odrzuconym. W tym sensie znacznie mniej zajmował się komfortem „lekarzy” – kleru, a znacznie bardziej troszczył się o „pacjentów”, czyli wiernych. Uważał, że Kościół powinien dawać nadzieję, towarzyszyć wiernym w ich rozterkach, w – jak mówił – rozeznawaniu. I nie chciał, by katolicyzm zmienił się w zamknięty zbiór gotowych recept i odpowiedzi na wszystkie trudne pytania. Kościół miał dawać wsparcie i nadzieję, a nie być anihilatorem poczucia niepewności, które nam towarzyszy we współczesności. Dlatego tak mocno zawodził tych, którzy tęsknili za starym porządkiem, oczekiwali, że papież powie, jakie nauki i książki są zakazane, co wolno, a czego nie, i już będzie wiadomo, jak żyć.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama