Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Andrzej Wojciechowski (rocznik 1956) napisał dotkliwy tom o ludzkiej beznadziei. „Budzą mnie w nocy słowa do zapisania” opowiada o kołowaniu wokół pustki, która staje się coraz większa, aż wreszcie przykrywa nas cieniem. Bohater tych wierszy jest sam ze swoim mrokiem, mówi jakby ściszonym głosem. W tym świecie panuje wszechobecny chłód, na który nie ma rady.
Noc jest porą tych wierszy: „Ciemność jest goła/ tylko mdły księżyc za paskiem lasu”. Człowiek u Wojciechowskiego próbuje ułożyć się z własnym lękiem, samotnością, trwogą. Wydaje się porzucony na pastwę godzin i dni, dlatego też zawiązuje komitywę z pustką. Unosi się nad tymi wierszami poczucie, że w tym świecie człowiek pozostaje zupełnie sam. Egzystencjalna bezdomność wydaje się sytuacją wyjściową dla bohatera tych chłodnych strof („Zużywam życie/ ból niegasnący/ oburącz trzymam/ ale za słabo wymyka się/ patrzę jak tracę/ to czego nie mam”). To wiersze nieszukające pocieszenia, zrezygnowane. „Oszpeceni samotnością/ pytają/ gdzie jest to niebo/ w którym jesteś/ przez jakie drzwi wyszedłeś”.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: