Anna Liminowicz. Zamalowane okna - Perły czyli Perswalde

Czasem, gdy przyjechał ktoś z rodziny, przy słoninie i wódce opadała kurtyna milczenia. Siadali jak najdalej od drzwi sąsiadów, pochyleni ku sobie i rozmawiali ściszonymi głosami, a wcześniej szczelnie zasłaniali okna.

Publikacja: 20.05.2022 17:00

Perły (przed wojną Perlswalde) leżą w województwie warmińsko–mazurskim, w powiecie węgorzewskim, tuż

Perły (przed wojną Perlswalde) leżą w województwie warmińsko–mazurskim, w powiecie węgorzewskim, tuż przy granicy z obwodem kaliningradzkim. W 2010 roku wieś liczyła 144 mieszkańców

Foto: Wikimedia

Częściej tędy chodził, niż jeździł. Teraz chce zdążyć przed zmierzchem, więc dodaje gazu. Za ostatnim domem we wsi skręca z asfaltowej ulicy w lewo, w polną wyboistą drogę. Autem trochę trzęsie. Grzywka opada mu na oko, poprawia ją palcem, chociaż nie musi, bo zna tę trasę na pamięć. Codziennie wracał nią ze szkoły czy ze sklepu stryja w Perłach.

Po prawej stoi w polu samotna studnia z zardzewiałym łańcuchem. A może i z wiadrem w środku, kto wie? Mieli taką samą w sadzie, dzieloną ze wszystkimi mieszkańcami domu. Mama Bogdana zrzucała metalowe wiadro, chlup, w mig tonęło, a ona ratowała je szybkim ruchem, wyciągając na powierzchnię. Prawą ręką kręciła metalową korbą, w lewej dłoni przepuszczała łańcuch. Przelewała lodowatą wodę do drugiego, pustego wiadra, a tamto znów topiła i znów ratowała, aż napełniła oba. Potem zaczepiała je na nosidło – dwa haki przymocowane do kawałka drewna – i niosła te ciężary na barkach. I tak kilka razy dziennie z sadu wydeptaną ścieżką do domu. Innym razem tą samą ścieżką, ale do obory. I z powrotem. Codzienny trud, by napoić wszystko, co żyje: krowy, owce, kury, kaczki, świnie. Rytm dnia wyznaczało słońce, im później się robiło, tym szybciej mama biegała. A potem znowu, od świtu, ścieżka, wiadro, chlup, korba, łańcuch, wiadro, chlup...

Pozostało 92% artykułu

Teraz 4 zł za tydzień dostępu do rp.pl!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach subskrypcji rp.pl

Na bieżąco o tym, co ważne w kraju i na świecie. Rzetelne informacje, różne perspektywy, komentarze i opinie. Artykuły z Rzeczpospolitej i wydania magazynowego Plus Minus.

Plus Minus
Jackowski: Kaczyński zawsze uważał, że istnieje coś takiego jak mądrość etapu
Plus Minus
Sędzia myli się więcej niż raz
Plus Minus
„Żyć szybko”: Nagrobek zamiast krucjaty
Plus Minus
W cieniu KL Auschwitz
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Plus Minus
„Duchy Bałtyku”: Chwila, która nie może długo trwać
Plus Minus
Irena Lasota: Rosyjski żołnierz Hemal