Reklama

Jak Moskwa przywyka do wojny

Rosyjska stolica, choć od lat poddawana przez reżim Putina stałej redukcji elementów twórczych i niezależnych, była miejscem skupiającym co najmniej kilka ośrodków wolnej myśli. Rosyjska napaść na Ukrainę przypieczętowała ich los.
W Moskwie teraz takie pamiątki. Sklep w centrum rosyjskiej stolicy, 4 kwietnia 2022 r.

W Moskwie teraz takie pamiątki. Sklep w centrum rosyjskiej stolicy, 4 kwietnia 2022 r.

Foto: AFP

Według sondażu przeprowadzonego w pierwszym tygodniu wojny na wewnętrzne potrzeby władzy, którego wyniki przeciekły na początku marca do „Washington Post", przeciwnych wojnie było 48 proc. mieszkańców miast rosyjskich z ponad milionem mieszkańców. Te wiarygodne, aczkolwiek fragmentaryczne dane (respondentami byli tylko użytkownicy internetu) dotyczyły w pierwszym rzędzie Moskwy. Zewnętrznym obserwatorom mogło się wydawać, że w obliczu załamania się pierwszej ofensywy militarnej Rosjan, a także wobec powszechnego potępienia inwazji przez zagranicę, ten stopień społecznej kontestacji będzie tylko wzrastać. Tymczasem nastroje w Rosji przesunęły się w zupełnie innym kierunku. Z końcem marca inny poważny ośrodek analityczny, Centrum Lewady, ogłosił, że prezydenta Putina popiera aż 83 proc. Rosjan – o 20 pkt proc. więcej niż przed miesiącem.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama