Reklama
Rozwiń
Reklama

Neapol, Herling i futbol

Neapolitańczycy są jak polscy górale, jak pokochają, to na zawsze; jak zobaczą, że ktoś ich szanuje, a nawet podziwia, odpłacą tym samym, a nawet z nawiązką.

Gustaw Herling-Grudziński na stałe osiadł w Neapolu w 1955 r. Mieszkał tam przez 45 lat, do końca życia.

Foto: Fotonova

Żelazna brama zamknięta była na cztery spusty. Na dziedzińcu żadnego papierka. Wspaniałe palmy otaczały pałacyk, na którego dziedzińcu stało zaparkowane niebieskie ferrari.

Po chwili podeszła do nas kobieta, która dosyć głośno rozmawiała z przyjaciółmi. – Państwo z Polski? Chcecie zobaczyć tablicę? – Jasne. – Pani Marty niestety nie ma. Gdyby była, moglibyście zobaczyć pokój Herlinga, a tak pokażę wam tylko sień i drzwi do pracowni na parterze.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama