Reklama

Mateusz Morawiecki – premier z kablami zamiast żył

Nie poprawił stosunków z Brukselą, nie obronił swoich ludzi na państwowych posadach, nie przekonał obozu władzy do pragmatyzmu w polityce. A jednak Mateusz Morawiecki wydaje się dziś być człowiekiem nie do ruszenia.
Mateusz Morawiecki (na zdjęciu podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim) musi mieć świadom

Mateusz Morawiecki (na zdjęciu podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim) musi mieć świadomość, że przestrzeni na grę z UE pozostaje coraz mniej

Foto: POOL/AFP, Ronald Wittek

Premier wypadł w Strasburgu dobrze. Podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim Mateusz Morawiecki trzymał nerwy na wodzy (Jarosław Kaczyński opisał go kiedyś jako człowieka „z kablami zamiast żył"). Argumentował logicznie, jego prawnoustrojowa argumentacja brzmiała spójniej niż ataki na niego licznych europosłów, w tym liderów głównych grup politycznych.

Nikt w Polsce, także Trybunał Konstytucyjny, nie kwestionuje nadrzędności prawa europejskiego w granicach kompetencji Unii Europejskiej. Ale UE nie może decydować o własnych kompetencjach – to główne tezy szefa polskiego rządu. Nie odniosła się do nich ani szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (która przemawiała przed nim, ale znała je z listu polskiego premiera), ani jego polemiści na czele z Manfredem Weberem z Europejskiej Partii Ludowej. „Sieje pan zamęt i podziały" – to najbardziej charakterystyczne zdanie niemieckiego chadeka.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama