Reklama

Michał Szułdrzyński: PiS i sądy. Daleko od konserwatyzmu

Nic chyba bardziej niż zmiany w systemie sądownictwa nie pokazuje rozbratu, jaki wzięło w ostatnich latach PiS z konserwatyzmem.
Michał Szułdrzyński: PiS i sądy. Daleko od konserwatyzmu

Foto: Fotorzepa/ Grzegorz Rutkowski

Wszak doktryna konserwatywna zakłada, warto przypomnieć choćby Edmunda Burke'a, że w instytucjach państwa zapisana jest pewna mądrość. Burke miał dość ograniczone zaufanie do racjonalności obywateli i podporządkowania władzy chwilowym zachciankom ludu. Wbrew zwolennikom rewolucji francuskiej, którzy przekonywali, że burzenie instytucji i rewolucja dają człowiekowi wolność, wierzył, że zapewnia ją raczej silna, ale ograniczająca się wzajemnie władza, instytucje i naturalne wspólnoty.

Konserwatyści bowiem od dawna byli elitarystami, przekonanymi, że poddawanie kolejnych dziedzin życia procesowi demokratyzacji to droga prowadząca na manowce. Owszem, demokratycznie należy wybierać parlament, ale wiele sfer życia i instytucji należy trzymać z dala od demokracji. Tak powinno się dziać np. z rodziną, Kościołem czy uniwersytetem. Elementem elitaryzmu jest również sądownictwo.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama