Warszawa znowu zachowuje się tak jak inni. Wreszcie możemy liczyć na uznanie, pochlebstwa, miłe uśmiechy. Jesteśmy po dobrej, słusznej, jedynej właściwej stronie. Bo, jak to ujął Rui Pereira, minister spraw zagranicznych Portugalii, „kara śmierci jest niehumanitarna, nieuczciwa i nieskuteczna“. Czyżby?
No, ale takiego pytania nie wolno zadawać. Otóż najbardziej uderzającą rzeczą jest to, że w tej sprawie, tak kontrowersyjnej, tak trudnej do jednoznacznej moralnej oceny, żadna poważna debata w Unii się nie toczy. Samo kwestionowanie portugalskiego pomysłu okazuje się wyrazem braku wychowania i dobrych manier. Po prostu kara śmierci jest nieskuteczna i nieuczciwa, a kto ma inne zdanie, ten widać nie dorósł do budowy wspólnego europejskiego domu, nie rozumie znaczenia europejskiego dziedzictwa i trwa w stanie niedojrzałości. Z takim człowiekiem się nie dyskutuje, można go co najwyżej reedukować.