4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Billie Holiday
Cafe Society w dzielnicy Greenwich Village. Kelnerzy przestają zbierać zamówienia i roznosić drinki. Gasną światła. Zespół zaczyna grać wstęp. Nagle punktowy reflektor rozświetla w ciemnościach twarz wokalistki, która stoi skupiona, z zamkniętymi oczami. Sprawia wrażenie rozmodlonej. Zaczyna śpiewać „Strange Fruit":
Dziwny owoc rodzą południowe drzewa,
Krew jest na liściach i krew na korzeniach,
Czarne ciała kołyszą się na południowym wietrze,
Dziwny owoc zwisa z gałęzi topoli.
Śpiewała jak żadna wokalistka przed nią i po niej, przejmująco, z bólem w zranionym sercu, ale z nadzieją na miłość, której nigdy nie zaznała, choć w każdą rzucała się bezkrytycznie. Była wielką artystką, a umierała w biedzie. Leżąc w szpitalnym łóżku, została aresztowana za posiadanie narkotyków, na korytarzu przed jej pokojem dyżurowało dwóch policjantów.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Czy ten film to przewrotna anty(?)teza „Mechanicznej Pomarańczy” Stanleya Kubricka? „Dobry chłopiec” pokazuje, j...
Festiwal filmowy Sundance w tym roku po raz ostatni odbył się w Park City w Utah. Od 2027 r. impreza będzie się...
Miejmy nadzieję, że nie zmiecie nas z powierzchni Ziemi jakaś asteroida, albo szaleniec dyktator, który sprowadz...
„Mistborn: Z mgły zrodzony” to tytuł dla miłośników budowania talii kart uwielbiających przy tym rywalizację z i...