4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 06.04.2015 20:41 Publikacja: 03.04.2015 02:00
Billie Holiday
Foto: Bloomberg
Cafe Society w dzielnicy Greenwich Village. Kelnerzy przestają zbierać zamówienia i roznosić drinki. Gasną światła. Zespół zaczyna grać wstęp. Nagle punktowy reflektor rozświetla w ciemnościach twarz wokalistki, która stoi skupiona, z zamkniętymi oczami. Sprawia wrażenie rozmodlonej. Zaczyna śpiewać „Strange Fruit":
Dziwny owoc rodzą południowe drzewa,
Krew jest na liściach i krew na korzeniach,
Czarne ciała kołyszą się na południowym wietrze,
Dziwny owoc zwisa z gałęzi topoli.
Śpiewała jak żadna wokalistka przed nią i po niej, przejmująco, z bólem w zranionym sercu, ale z nadzieją na miłość, której nigdy nie zaznała, choć w każdą rzucała się bezkrytycznie. Była wielką artystką, a umierała w biedzie. Leżąc w szpitalnym łóżku, została aresztowana za posiadanie narkotyków, na korytarzu przed jej pokojem dyżurowało dwóch policjantów.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas