Reklama
Rozwiń
Reklama

Irena Lasota: Michnik broni Putina

Przez wiele miesięcy nie pisałam ani o „Gazecie Wyborczej", ani o jej legendarnym redaktorze naczelnym. Nie czytałam jego artykułów, prawie o nim zapomniałam.
Irena Lasota

Irena Lasota

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Jednak w wieczór wyborczy coś mnie podkusiło i włączyłam coś, co miało być dyskusją redaktora naczelnego z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Najpierw była tylko wizja, a gdy włączono audio, redaktor powiedział do Kwaśniewskiego – i do mikrofonu: „ja p....olę". To lakoniczne streszczenie poglądów cenionego w świecie mędrca wystarczyło i wyłączyłam dyskusję.

Niestety, kilka dni później znalazłam na Facebooku wzmiankę, że niejaki Gulliver Cragg, przedstawiający się jako wolny strzelec dziennikarz piszący do wielu pism i radiostacji na temat wielu państw, w tym Polski, zatweetował link do artykułu z „Gazety Wyborczej" z weekendu poprzedzającego wybory i opatrzył go notą: „Jeśli czytasz po polsku lub używasz tłumacza Google'a, przeczytaj pogląd Adama Michnika na to, co się w Polsce dzieje, i płacz". Powinnam była to zignorować, bo ktokolwiek odwołuje się do tłumacza Google'a, z natury rzeczy nie jest osobą, której można ufać (np. odkrywcza myśl: „Szumowiny u władzy i wokół władzy raczej smucą, niż rozśmieszają", przetłumaczyła się w Google na „Scum in power and around power rather than mourn Griswold").

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama